Nie jest źle!!
Myślałem, że wszyscy już się zachłysnęli możliwościami CD i zaczęli nagrywać płyty o długości od 50 do 80 minut. Ale na szczęście się myliłem. Tajemnicze 40-45 minut wciąż rządzi. Oto przykład: bardzo znany amerykański (?) zespół System of a Down nagrywa bardzo krótkie płyty - od 36 do 44 minut. I chwała im za to. Niech żyje winylowa długość płyt!!
A tak bardziej poważnie, to pisałem o tym tutaj. I nadal myślę to samo.
A tak bardziej poważnie, to pisałem o tym tutaj. I nadal myślę to samo.

27 lutego 2006 o 15:19:41
No i powcinało komentarze