Depeche Mode - Violator

Marcowy Teraz Rock. Wkładka o Depeche Mode. Jedyna płyta jaką mam. Wg nich najlepsza. Niestety wielu nie znam - raczej single. Ale ta jest bardzo dobra. Mam tylko jeden zarzut - Gore nie powinien śpiewać, strasznie mnie denerwuje jego wokal. Poza tym jest naprawdę nieźle. Nie jestem wielkim fanem Depeszów, ale na pewno przetrwali wiele. Ciekawa rzecz - od lat wielu różnych wykonawców ich remiksuje. I zauważyłem dwie prawidłowości: 1. dużo z tych, którzy remiksowali DM w latach 90. już nie nagrywa, albo bardzo sporadycznie, a DM wciąż żyje i dobrze się ma; 2. o tym co jest aktualnie na topie można się przekonać patrząc na wykonawców aktualnie remiksujących DM. Przykładowo - nowy singiel Suffer Well. Kto robi remiksy? Tiga, Alter Ego, m83... I tak przy każdym singlu...

Komentarze do notki Depeche Mode - Violator

  1. froger3 powiedział(a):

    nie jest to najlepsza CD depeszów, przynajmniej w moim odczuciu:)

    Ale DM to temat rzeka przecież...

  2. marcolphus powiedział(a):

    No, no, szybki komentarz ;-) A która wg Ciebie jest najlepsza?

  3. froger3 powiedział(a):

    Jak mówie, dla mnie DM to temat rzeka. Trudno mi wybrać ulubioną ich płyte bo np A Black Celebration jest świetna tekstowo i klimatycznie, ale podobnie jest z Songs Of Faith And Deviotion. Ich pierwszy LP jest doskonałym przykładem kiczowatej elektroniki, ale jednak jest to debiut sympatyczny.

    Inna sprawa że moge podać dwa albumy które uważam za porażki w dorobku DM: A Broken Flame i większość Excitera(owszem kawałkó da sięsłuchać, ale nie mają tego czegoś:)

    A remixy ich singli są jednymi z lepszych remiksów z jakimi się spotkałam. Mają oni szczęście do remixerów, oj maja..

  4. Jan bez ziemi powiedział(a):

    Frame, oczywiście. ;)

    Z ich najlepszych albumów to oczywiście Violator, zaraz potem Violator. No, niech będzie jeszcze Violator

  5. Bartini powiedział(a):

    Violator to niewatpliwie apogeum twórczości Depeche Mode. Genialny zespół producentów, utwory, z których niemal każdy mógłby być singlem, genialne remixy z singli z tego okresu. Jak dla mnie też Gahan osiągnął szczyt możliwości wokalnych, do których już nigdy później nie był w stanie wrócić.

  6. Bratbud powiedział(a):

    Ja lubię "Black celebration", zapoznawałem się od "Ultry"- tą także lubię... "Music for the masses" i "Songs of faith and devotion"- jestem pod dużym wrażeniem.

Dodaj komentarz: