Zdobycz: Yello - The Eye (digipak)
Pięknie wydana, świetna płytka - pisałem o niej w mojej wkładce o Yello. Rok temu dziwiłem się mojemu kumplowi, że wybrzydza i "nie kupuje już płyt w zwykłych pudełkach, tylko najchętniej w digipakach i innych ciekawych opakowaniach". Teraz mu się nie dziwię - też bym chciał mieć wszystko w digipakach
Baaaardzo ładne opadkowanie...

20 marca 2006 o 21:30:52
Dla mnie digipacki mają jedną zasadniczą zaletę: nie pękają jak plastikowe pudełka.
Poza tym chyba faktycznie dają grafikom większe pole do popisu.
20 marca 2006 o 23:35:49
Zastanawiało mnie co to właściwie ten digipak (bo z nazwy to się zupełnie inaczej kojarzy) i znalazłem na wikipedii ciekawy fragment -- "The downside, however, is that high gloss illustrations on digipak editions wear easily as opposed to cover inserts in the more usual Jewel Case editions. As a consequence, collectors often leave their special edition digipaks in shrinkwrapping and listen to the standard edition or open the digipak once to make a backup of the music CD."
Zwykłe pudełko łatwiej wymienić jak się zniszczy. I trudniej je pognieść.
BTW nigdzie nie znalazłem informacji o pochodzeniu tej durnej nazwy.