Panie Sankowski, słuchaj Pan płyt, które recenzujesz

W piątkowej Gazecie Wyborczej znalazła się recenzja płyty Prince'a 3121 autorstwa Roberta Sankowskiego (jak pisywał do Tylko Rocka to bardzo go lubiłem. GW go zmieniła). Bardzo się wkurzyłem, kiedy przeczytałem, że utwory 3121 i Black Sweat porażają głębokim basem. Akurat tak się składa, że w tych utworach bas w ogóle się nie pojawia (motyw często stosowany przez Prince'a, np. w słynnym When Doves Cry basu także nie ma - niskie tony uzupełnia głęboka stopa perkusji). Wygląda na to, że pan recenzent posłuchał płyty bardzo po łebkach. Wiem, czepiam się szczegółów, ale mimo wszystko nie tego oczekuje się od poważnej gazety.

Komentarze do notki Panie Sankowski, słuchaj Pan płyt, które recenzujesz

  1. zgoda (jarek) powiedział(a):

    GW "poważną gazetą"? Pffff...

  2. DeeJay1 powiedział(a):

    Nie czytałem tej GW a płyty też nie słyszałem, ale ZTCP to perkusja też potrafi basowe tony z siebie wydobywać no nie? :)

Dodaj komentarz: