Various - em:t 0003
Jak już zacząłem w notce o płycie Woob - Woob pisać o wytwórni em:t records, to troszkę pociągnę ten temat. em:t records powstała jako pododdział wytwórni t:ime recordings ltd., która działała w latach 1992-1998. em:t specjalizowało się wyłącznie w muzyce ambient i w latach 1994-1998 wydało kilkanaście bardzo nastrojowych albumów - zawsze wydanych w digipakach, w małych ilościach i z pięknym designem autorstwa The Designer's Republic. Wytwórnia t:me recordings ltd. zbankrutowała w 1998 roku, a razem z nią em:t records. Jednakże upór dawnego pracownika em:t doprowadził do reaktywowania firmy w 2003 roku. Zaowocowało to wydaniem kilku płyt, m.in. wspomnianej już wcześniej przeze mnie płyty Gel-Sol, a także 302 Acid oraz składanek em:t 0003 i em:t 0004. Profil pozostał ten sam - nastrojowy ambient.
Pierwsze wydawnictwo odrodzonej wytwórni, em:t 0003, zawiera dziesięć, bardzo ładnych, utworów takich wykonawców jak Andy Hughes (dawny członek The Orb), High Skies (znany także jako Gas), Radium 88, International Peoples Gang czy Beatsystem. Muzyka jest bardzo piękna, bardzo spokojna, pełna delikatnych dźwięków, choć momentami lekko mroczna (kończący składankę utwór Mia). Płyta idealnie nadaje się do słuchania wieczorem, aby się zrelaksować z jakimś winkiem w ręku. Nie drażni, nie przeszkadza, po prostu sobie płynie. A ponieważ to składanka, to każdy utwór prezentuje coś innego - a to klasyczny ambient, a to lekko dubowy, a to jakieś chillouty. Jest bardzo elektronicznie i bardzo ładnie. Cudo.
Pierwsze wydawnictwo odrodzonej wytwórni, em:t 0003, zawiera dziesięć, bardzo ładnych, utworów takich wykonawców jak Andy Hughes (dawny członek The Orb), High Skies (znany także jako Gas), Radium 88, International Peoples Gang czy Beatsystem. Muzyka jest bardzo piękna, bardzo spokojna, pełna delikatnych dźwięków, choć momentami lekko mroczna (kończący składankę utwór Mia). Płyta idealnie nadaje się do słuchania wieczorem, aby się zrelaksować z jakimś winkiem w ręku. Nie drażni, nie przeszkadza, po prostu sobie płynie. A ponieważ to składanka, to każdy utwór prezentuje coś innego - a to klasyczny ambient, a to lekko dubowy, a to jakieś chillouty. Jest bardzo elektronicznie i bardzo ładnie. Cudo.
