10 najlepszych płyt... innych wg mnie #8
8. Suzanne Vega - 99.9F
Dziwna to płyta, pełna niespotykanych dźwięków, dużo elektroniki, chociaż sporo też akustycznych ballad. Jak na 1992 rok, w którym się ukazała, to było duże nowatorstwo. Głównie ze względu na minimalistyczną elektronikę bardzo ją lubię (np. Fat Man and Dancing Girl, Blood Makes Noise). Balladki zresztą też są niezłe, chociaż momentami za bardzo przygnębiające (Blood Sings, Song of Sand). No i doskonały song In Liverpool - nie zestarzał się.
Dziwna to płyta, pełna niespotykanych dźwięków, dużo elektroniki, chociaż sporo też akustycznych ballad. Jak na 1992 rok, w którym się ukazała, to było duże nowatorstwo. Głównie ze względu na minimalistyczną elektronikę bardzo ją lubię (np. Fat Man and Dancing Girl, Blood Makes Noise). Balladki zresztą też są niezłe, chociaż momentami za bardzo przygnębiające (Blood Sings, Song of Sand). No i doskonały song In Liverpool - nie zestarzał się.

21 maja 2006 o 18:29:25
Uwielbiam Suzanne.
Zapraszam cię na forum gdzie możesz pogadać z innymi fanami tej niezwykłej wokalistki http://www.leftofcenter.fora.pl/index.php
22 maja 2006 o 13:53:10
Aż miło usłyszeć o wrażliwości na muzykę tej wspaniałej, wyrazistej artystki! Uważam że jest zupełnie niedoceniana. A szkoda...