Fear Factory - Demanufacture

Tak jakoś mnie wzięło dzisiaj na metal. Oto płyta metalowa, baaardzo szybka momentami i matematycznie doskonała. Riffy są błyskawiczne, a stopa perkusji małpuje je wiernie. Perkusista chyba był obdarzony trzema nogami. Conajmniej trzema. A poważnie - płyta dobra, właściwie mocno industrialna, wokalista albo śpiewa czysto, albo krzyczy (na szczęście do growlingu mu daleko). Kompozycje są ciekawe, urozmaicone, nawet czasami zaskakująco mało metalowe (A Therapy for Pain, Dog Day Sunrise, Replica). Ogólnie niezła jatka, tzn. jazda.

Komentarze do notki Fear Factory - Demanufacture

  1. Bratbud powiedział(a):

    Fantastyczna płyta, z późniejszą "Remanufacture", no i z G/Z/R z Bellem na wokalu, stanowiły podstawowy zestaw dzienny przez długi czas.

  2. wilczy powiedział(a):

    Rany, ile to juz lat temu... stare - ale jare! A jeszcze niesławny Carmageddon ma to jako audio tracks, he he...

Dodaj komentarz: