Zawieszone w próżni
Poeta napisał wiersz. Piękny wiersz o lesie. Opisał w nim drzewa, krzewy, liście, kwiaty. Wysłał wiersz do czasopisma. Redakcja opublikowała wiersz dość szybko. Poeta ucieszył się, przyjaciele mu gratulowali. Nieoczekiwanie wiersz bardzo spodobał się krytykom. Chwalili formę, piękno opisu, a szczególnie głębię wiersza. Jednakże żaden z krytyków nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, o czym mówi ta głębia.
Dyskutowano o tym na wielu zebraniach, pisano prace magisterskie, rozporawiano na rozprawach, w końcu krytycy podzielili się na dwa obozy. Pierwszy obóz obstawał za stwierdzeniem, że drzewa oznaczają ludzi, krzewy - zwierzęta, a liście i kwiaty - otaczającą nas przyrodę. Drugi obóz twierdził, że nie jest to takie proste, że istota wiersza sięga głębiej, że drzewa to rzeczy poznawane za pomocą zmysłów, natomiast reszta to rzeczy nadrealne. I znów dyskutowane o tym w dyskusjach, rozmawiano w rozmowach i ważono swe zdania na walnych zebraniach.
Tymczasem Poeta odnosił wielkie sukcesy. Postawiono mu pomnik, napisano o nim biografię, aż w końcu otrzymał Wielką Nagrodę. Urządzono konferencję prasową, na której krytycy w końcu postanowili zażegnać swój spór i spytać Poetę co chciał zawrzeć w swoim wierszu. Poeta poczerwieniał, pomilczał chwilę i cicho powiedział:
- Chciałem tylko opisać las...
Kraków, 1994 rok.
Dyskutowano o tym na wielu zebraniach, pisano prace magisterskie, rozporawiano na rozprawach, w końcu krytycy podzielili się na dwa obozy. Pierwszy obóz obstawał za stwierdzeniem, że drzewa oznaczają ludzi, krzewy - zwierzęta, a liście i kwiaty - otaczającą nas przyrodę. Drugi obóz twierdził, że nie jest to takie proste, że istota wiersza sięga głębiej, że drzewa to rzeczy poznawane za pomocą zmysłów, natomiast reszta to rzeczy nadrealne. I znów dyskutowane o tym w dyskusjach, rozmawiano w rozmowach i ważono swe zdania na walnych zebraniach.
Tymczasem Poeta odnosił wielkie sukcesy. Postawiono mu pomnik, napisano o nim biografię, aż w końcu otrzymał Wielką Nagrodę. Urządzono konferencję prasową, na której krytycy w końcu postanowili zażegnać swój spór i spytać Poetę co chciał zawrzeć w swoim wierszu. Poeta poczerwieniał, pomilczał chwilę i cicho powiedział:
- Chciałem tylko opisać las...
Kraków, 1994 rok.

23 maja 2006 o 13:58:38
Hmmm… gdyby „tylko” chciał opisać las, to po co wysyłał opis do gazety?
23 maja 2006 o 14:33:04
No bo chciał się wierszem podzielić z innymi.
23 maja 2006 o 17:07:41
Riddle, dalbys rade zaimplementowac ten wiersz w XHTMLu?
Tekst, genialny. W trafny sposob obrazuje proznosc naszego wspolczesnego Swiata.