Goldfrapp - Black Cherry
Całkiem przyjemny popik. Alison Goldfrapp ma bardzo fajny głos, momentami przypominający Kate Bush, ale nie eksponuje go za bardzo (tylko w ostatnim utworze pokazuje "pazura"). Utwory są fajne, niekiedy nawet bardzo (Strict Machine, Slippage), reszta też wchodzi miło, ale nie jest to jakaś straszna rewelacja. Głównie elektronika, raczej spokojna i fajna. Dla kobiet (i nie tylko) w sam raz.

12 września 2007 o 05:55:55
no muzyka wypie***** z butow - nie nazwalbym tego popem ale... niewazne sluchac ludziska sluchac!!!