
Oj, dałem sobie wczoraj wycisk. Samych okropnych rzeczy słuchałem. Metope niby jest ciekawe - rytmy głównie 4/4, różne przeszkadzajki, mało melodii, dużo zgrzytów... Ale do takiego
Alter Ego czy
Robaga Wruhme to mu baaaardzo daleko. W sumie kupa grania, a mało co z tego wynika. W dodatku kawałki są czasami dość podobne do siebie -
Superimbat i
Nashville nagrane wg bardzo podobnego patentu. Wyróżnić mogę tylko
M1D1 - długi, fajnie rozwijający się i
Rebird, ze świetnymi brzmieniami na początku utworu. I tyle.
Ta notka została wysłana 09 czerwca 2006 o 07:57:50.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.
07 sierpnia 2007 o 09:56:52