Metope - Kobol

Oj, dałem sobie wczoraj wycisk. Samych okropnych rzeczy słuchałem. Metope niby jest ciekawe - rytmy głównie 4/4, różne przeszkadzajki, mało melodii, dużo zgrzytów... Ale do takiego Alter Ego czy Robaga Wruhme to mu baaaardzo daleko. W sumie kupa grania, a mało co z tego wynika. W dodatku kawałki są czasami dość podobne do siebie - Superimbat i Nashville nagrane wg bardzo podobnego patentu. Wyróżnić mogę tylko M1D1 - długi, fajnie rozwijający się i Rebird, ze świetnymi brzmieniami na początku utworu. I tyle.

Komentarze do notki Metope - Kobol

  1. nonick powiedział(a):

    ;)

Dodaj komentarz: