Sven Vath - Fire Works

Właściwie to powinienem zacząć opisywać "młodych gniewnych" od tej płyty. Jest ona jak drogowskaz - wyszła w 2003 roku i zawiera 10 remiksów dokonanych przez 10 aktualnie topowych DJ-ów. Płyta jest dość nierówna - zaczyna się świetnie, od fajnego minimalnie dubowego remiksu Davida Squillace, długiego, synth-popowego remiksu Tobi Neumanna i doskonałego, pełnego analogowych brzmień remiksy Legowelt. Potem zaczyna się sieczka: Richard Bartz, Jogn Starlight i Danilo Vigorito zapodają straszne hard techno, momentami mocno nużące, choć czasami wciągające. Potem jest miły przerywnik w postaci remiksu Si Begga i jeszcze jeden okropny kawałek Marco Caroli. Końcówka doskonała - wciągający, choć bardzo chory house Ricardo Villalobosa i mroczny, fajny kawałek LoSoul. Ogólnie płyta nierówna, ale nie taka zła.

Komentarze do notki Sven Vath - Fire Works

Dodaj komentarz: