
Po paru mało ciekawych płytach znowu trafiłem na coś interesującego. The Juan MacLean wydaje płyty pod skrzydłami DFA, co słychać - mamy tu coś i z ich disco-funku, i coś z dance-rocka i jeszcze czegoś. Jest fajna, żywa sekcja, wokal i taneczna pulsacja. Płyta krótka, ale treściwa. Zwłaszcza ostatni, 14-minutowy
Dance with Me wciąga jak odkurzacz - rozwija się powoli, a potem mógłby trwać i trwać... Spokojnie można postawić obok LCD Soundsystem i
!!!.
Ta notka została wysłana 13 czerwca 2006 o 11:06:43.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.
14 maja 2007 o 21:28:57
No właśnie to mnie urzekło, electroclash/acid house
)
btw. LSD Soundsystem - Sounds of Silver nawet, nawet....