.jpg)
Ojejej, jaki okropny badziew!! Chicken Lips znam przede wszystkim ze wspaniałych, długaśnych remiksów o bardzo dziwnej konstrukcji i brzmieniu. A tu takie okropne rozczarowanie. Płyta trwa niewiele ponad 36 minut, a ja ledwo dotrwałem do końca. Mamy tu przede wszystkim soul - takie granie pod Stevie Wondera czy innego gościa z Motown. Piosenki (bo utworów tu brak) są nudne, nie wpadające w ucho, po prostu straszne!! Wokalista się męczy, muzycy niby grają (prawie same żywe instrumenty), ale jakoś bez polotu. Omijać szerokim łukiem!!
Ta notka została wysłana 14 czerwca 2006 o 09:30:47.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.