Długi weekend

Na poprzednim wpisie muszę na razie zakończyć przegląd płyt "młodych gniewnych" - czyli ciekawych twórców, którzy wypłynęli w ostatnich latach i zdobyli szacunek mas. Po pierwsze jutro wyjeżdżam na długi weekend i nie będę miał dostępu do jakiegokolwiek komputera, o Internecie nie mówiąc, a po drugie - trochę mi brakło konceptu, kogo by tutaj jeszcze opisać. Niby parę nazw przychodzi mi na myśl (np. VHS or Beta czy Soulwax), ale na razie muszę sobie jeszcze trochę posłuchać tego, co już mam - do niektórych pozycji naprawdę warto wrócić. Ale jeżeli macie jakieś pomysły, to śmiało (tylko bez tych nowych dance-rockowych badziewiów typu Franz Ferdinand, The Bravery czy The Kills). Najlepiej coś elektronicznego i coś, co dopiero niedawno pojawiło się na rynku (ale dobrym rockiem też nie pogardzę).

Komentarze do notki Długi weekend

  1. froger3 powiedział(a):

    O Ladytronie napisz i Robocieobiboku :)

  2. marcolphus powiedział(a):

    Eee, Ladytron to raczej nudny popik ;-) Ale Robotobibok to świetna myśl - nie słyszałem ich, a podobno niezła muza. No i polska - jakoś mało dobrych polskich kapel elektronicznych.

  3. marcolphus powiedział(a):

    Hmmm, może dopiszę tu paru wykonawców, którzy przyszli mi na myśl: Alex Smoke, Andreas Dorau, Hakan Lidbo, Pascal F.E.O.S., Mathew Jonson, Erol Alkan, Misc., Luciano, Soul Capsule, Freaks, Sander Kleinenberg, Buick Project, Evil Nine...

    A oprócz tego z całkiem innej beczki: Soulfly (zawsze chciałem posłuchać ich pierwszej płyty), Opeth i Lacuna Coil. Całkiem inna beczka ;-)

Dodaj komentarz: