
Najnowsza płyta OT, ukazuje się 18 lipca. Zdecydowanie lepsza od
Spirals of Hyperspace. Widać pomogła zmiana sekcji - słychać to zwłaszcza w partiach basu - jakiś bezprogowiec, nieźle wymiatający momentami. Kompozycje ponownie są interesujące, pojawiają się fragmenty przykuwające uwagę, tj. powolny i ciężki
Disdots; szybki, transowy
Splat!; doskonały wstęp
Bolshem, połączony z nim
Armchair Journey. Całość całkiem fajna, przeszkadza tylko krótki
Vedavox - OT nie powinien nagrywać krótkich utworów

Fajna płyta.
Ta notka została wysłana 14 lipca 2006 o 12:59:23.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.