
Nie przepadam za U2. Tak ostatnio stwierdziłem, że mógłbym wziąć wszystkie ich płyty i złożyć z nich jeden dobry album - bo na każdej płycie znajdzie się najwyżej kilka fajnych kawałków. To ulubiona płyta wielu fanów U2 - także mojej żony. Jak dla mnie to mogę z tej płyty wyróżnić tylko kilka utworów:
Where the Streets Have No Name - bardzo fajny riff i klimat kawałka,
Bullet the Blue Sky - doskonały, ciężka, świetna linia basu i fajne sprzężenia gitary,
Exit - niezły, prawie industrialny kawałek i
The Mothers of the Disappeared. Reszty mogłoby nie być (a zwłaszcza koszmarnego gniota jakim jest
I Still Haven't Found What I'm Looking For). Nudy.
Ta notka została wysłana 15 lipca 2006 o 14:18:32.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.
15 lipca 2006 o 19:07:24
be-ze-du-ra... świetny album!
i tak oto okazuje się po raz kolejny - de gustibus...
15 lipca 2006 o 20:29:41
Moim ulubieńcem nadal jednak pozostaje magiczny Achtung Baby(zagadka dla maniaków: wiecie skad wzięto nazwe albumu?:>
. TJT plasuje sięgdzieś na 2/3 miejscu. Ale na pewno jest o wieeeele wyżej niż 3 ostatnie albumy studyjne Irlandczyków.
17 lipca 2006 o 10:08:03
Oj marcolphusie, gadasz bzdury.
Płytka jest znakomita. Nie ma na niej słabego utworu.
17 lipca 2006 o 10:11:04
I jeszcze jedno. DLaczego uważasz, że I still to gniot?
17 lipca 2006 o 10:15:01
Greg: Bo jak większość utworów U2 jest miałki, irytujący i prostacki. Ale już pisałem, że nie za bardzo lubię U2
17 lipca 2006 o 17:00:21
haha, a to sie usmialem przy czytaniu tego GNIOTA jakim jest powyzszy artykulik!
dobre
http://muzyka.onet.pl/0,1355728,newsy.html
17 lipca 2006 o 17:05:10
rózne są gusta.
Ale ponoć o gustach....
Inna sprawa że to zestawienie jest cholernie ciekawe. IMHO JT wogóle nie zasługuje na 1 miejsce. Co robi the Cure na niskim 17? i JD na 8? MJ na 2?
Kazde zestawienie bedzie zawsze kontrowersyjne i to że Q uznalo JT za najlepszy album 80 nie znaczy że ja takim musze go uznawać.
A I Still Haven't Found What I'm Looking For gniotem nie jest
17 lipca 2006 o 17:42:49
O gustach się nie ten, ale z kolei widząc TJT zjechane doszczętnie przez jakiegoś "ZNAWCĘ" śmiać się chce tak czy siak
EKSPERT.... bleh łeh
deep purple porównuje do u2, to juz wogole szczyt wszystkiego. na jakiej plaszczyznie ja się pytam? na podstawie czego? nie da sie porownac dwoch tak odmiennych zespolow, to jasne. ale EKSPERT to ekspert,
<SALWA ŚMIECHU>
17 lipca 2006 o 17:44:40
A gdzie on napisał że jest znawcą?

Dla mnie AB i tak jest lepsze
17 lipca 2006 o 17:45:01
a w sumie...

pomylilem strony z tym porownaniem :D
sorry
ale nie zmienia to faktu ze jak na razie ze swieczka szukac WIĘKSZEJ plyty niz TJT i podtrzymuje swoja opinie
17 lipca 2006 o 17:46:37
skoro tworzy ogolnie dostepna strone, ktora kazdy internauta obejrzec moze, do tego RECENZUJE płytę, musi mieć chyba jakies kompetencje.

AB, rzeczywiście, lepsze jest, ale tylko we środy i czwartki, a w weekendy najlepiej sie prezentuje TUF.
taka dola fana
17 lipca 2006 o 17:52:32
Wiesz ja też umieszczam krótkie recki u siebie, ale nie uważam się za eksperta czy kogos podobnego. Chce po prostu zwrócić uwage na ciekawe IMHO płyty które jakoś mnie tam złapały. Idea prowacenia bloga Markolf'a jest chyba taka sama.
. Nowe wydawnictwa uważam za średnie, a starszcze troszke mi się przejadły. Cześciej goszczą u mnie The Smiths, Depeche Mode czy The Police(z wielkich zespołów lat 80).
Inna sprawa że U2 ju nie ciągnie mnie tak bardzo(aczkowliek od czasu do czasu zapuszczam AB, mixy utworów U2 i Electrical Strom
17 lipca 2006 o 17:54:31
Nie wiem co mam powiedziec, bo dla mnie Joshua Tree to chyba najlepsza plyta lat 80. Rozumiem ze moze Ci sie nie podobac ale nie rozumiem juz Twojego postrzegania muzyki. Wedlug Ciebie piosenka musi miec rozwleczona solówke, ostry riff i obowiazkowo organy. jesli tego nie ma to jest kiepska.... Ty tak napisales... A to objaw pewnego ograniczenia...
17 lipca 2006 o 18:11:04
a tak sie sklada, ze genialnie minimalstyczna gitara Edge'a bez zadnych ostrych riffow i przydlugich solowek jest na TJT objawejm boskiej ingerencji
17 lipca 2006 o 20:40:16
TroP -> Pokaż mi gdzie napisałem, że piosenka musi mieć "rozwleczona solówke, ostry riff i obowiazkowo organy", bo jakoś sobie nie przypominam.
froger3 -> Dzięki za wsparcie, mój blog ma właściwie podobny cel jak Twoje notki: opisuję płyty, które dopiero co przesłuchałem i wyrażam swoje zdanie o nich. A to, że inni się z nim nie zgadzają, no to cóż... de gustibus...
18 lipca 2006 o 11:16:25
spoko, ja po prostu lubie forme Twojego jogga. Krótko i na płytowy temat

Oczywiście nie zawsze się zgadzam jak w przypadku TJT. Ale tkaiego lekkiego flejma tu chyba dawno nie było. Zrób może ranking ulubionych płyt z lat 80
18 lipca 2006 o 13:54:53
E, chyba nie zrobię, bo by za mało pozycji mi wyszło
23 lipca 2006 o 21:07:15
Ja też ich fanem zagożałym nie jestem, choć mam całą dyskografię
Bardziej niż Joshua Tree przypadł mi do gustu ich żywiec made in USA: Rattle And Ham. Polecam
07 kwietnia 2007 o 23:08:02
A ja się wyłamię. Trafia mnie szlag jak słyszę złożenie literki U i cyfry 2. Ale zamiast narzekać na U2 i pluć na nich jadem zacytuję mojego kumpla który jest takim fanatykiem U2 jak ja Type'O'Negative: "Oni to w sumie mogli by przestać grać po Zooropie. Chociaz nie, po Achtung Baby. (chwila ciszy). Nie, oni powinni zakończyć karierę po The Joshua Tree"