U2 - The Joshua Tree

Nie przepadam za U2. Tak ostatnio stwierdziłem, że mógłbym wziąć wszystkie ich płyty i złożyć z nich jeden dobry album - bo na każdej płycie znajdzie się najwyżej kilka fajnych kawałków. To ulubiona płyta wielu fanów U2 - także mojej żony. Jak dla mnie to mogę z tej płyty wyróżnić tylko kilka utworów: Where the Streets Have No Name - bardzo fajny riff i klimat kawałka, Bullet the Blue Sky - doskonały, ciężka, świetna linia basu i fajne sprzężenia gitary, Exit - niezły, prawie industrialny kawałek i The Mothers of the Disappeared. Reszty mogłoby nie być (a zwłaszcza koszmarnego gniota jakim jest I Still Haven't Found What I'm Looking For). Nudy.

Komentarze do notki U2 - The Joshua Tree

  1. CoSTa powiedział(a):

    be-ze-du-ra... świetny album!

    i tak oto okazuje się po raz kolejny - de gustibus...

  2. froger3 powiedział(a):

    Moim ulubieńcem nadal jednak pozostaje magiczny Achtung Baby(zagadka dla maniaków: wiecie skad wzięto nazwe albumu?:>;). TJT plasuje sięgdzieś na 2/3 miejscu. Ale na pewno jest o wieeeele wyżej niż 3 ostatnie albumy studyjne Irlandczyków.

  3. Greg powiedział(a):

    Oj marcolphusie, gadasz bzdury. :P
    Płytka jest znakomita. Nie ma na niej słabego utworu.

  4. Greg powiedział(a):

    I jeszcze jedno. DLaczego uważasz, że I still to gniot? :/

  5. marcolphus powiedział(a):

    Greg: Bo jak większość utworów U2 jest miałki, irytujący i prostacki. Ale już pisałem, że nie za bardzo lubię U2 ;-)

  6. lsq powiedział(a):

    haha, a to sie usmialem przy czytaniu tego GNIOTA jakim jest powyzszy artykulik!
    dobre :)

    http://muzyka.onet.pl/0,1355728,newsy.html

  7. froger3 powiedział(a):

    rózne są gusta.

    Inna sprawa że to zestawienie jest cholernie ciekawe. IMHO JT wogóle nie zasługuje na 1 miejsce. Co robi the Cure na niskim 17? i JD na 8? MJ na 2?

    Kazde zestawienie bedzie zawsze kontrowersyjne i to że Q uznalo JT za najlepszy album 80 nie znaczy że ja takim musze go uznawać.

    A I Still Haven't Found What I'm Looking For gniotem nie jest:) Ale ponoć o gustach....

  8. lsq powiedział(a):

    O gustach się nie ten, ale z kolei widząc TJT zjechane doszczętnie przez jakiegoś "ZNAWCĘ" śmiać się chce tak czy siak ;)
    EKSPERT.... bleh łeh
    deep purple porównuje do u2, to juz wogole szczyt wszystkiego. na jakiej plaszczyznie ja się pytam? na podstawie czego? nie da sie porownac dwoch tak odmiennych zespolow, to jasne. ale EKSPERT to ekspert, :)

    <SALWA ŚMIECHU>

  9. froger3 powiedział(a):

    A gdzie on napisał że jest znawcą?

    Dla mnie AB i tak jest lepsze:)

  10. lsq powiedział(a):

    a w sumie...
    pomylilem strony z tym porownaniem :D:D

    sorry :P

    ale nie zmienia to faktu ze jak na razie ze swieczka szukac WIĘKSZEJ plyty niz TJT i podtrzymuje swoja opinie ;)

  11. lsq powiedział(a):

    skoro tworzy ogolnie dostepna strone, ktora kazdy internauta obejrzec moze, do tego RECENZUJE płytę, musi mieć chyba jakies kompetencje.

    AB, rzeczywiście, lepsze jest, ale tylko we środy i czwartki, a w weekendy najlepiej sie prezentuje TUF.
    taka dola fana :))

  12. froger3 powiedział(a):

    Wiesz ja też umieszczam krótkie recki u siebie, ale nie uważam się za eksperta czy kogos podobnego. Chce po prostu zwrócić uwage na ciekawe IMHO płyty które jakoś mnie tam złapały. Idea prowacenia bloga Markolf'a jest chyba taka sama.

    Inna sprawa że U2 ju nie ciągnie mnie tak bardzo(aczkowliek od czasu do czasu zapuszczam AB, mixy utworów U2 i Electrical Strom:). Nowe wydawnictwa uważam za średnie, a starszcze troszke mi się przejadły. Cześciej goszczą u mnie The Smiths, Depeche Mode czy The Police(z wielkich zespołów lat 80).

  13. TroP powiedział(a):

    Nie wiem co mam powiedziec, bo dla mnie Joshua Tree to chyba najlepsza plyta lat 80. Rozumiem ze moze Ci sie nie podobac ale nie rozumiem juz Twojego postrzegania muzyki. Wedlug Ciebie piosenka musi miec rozwleczona solówke, ostry riff i obowiazkowo organy. jesli tego nie ma to jest kiepska.... Ty tak napisales... A to objaw pewnego ograniczenia...

  14. lsq powiedział(a):

    a tak sie sklada, ze genialnie minimalstyczna gitara Edge'a bez zadnych ostrych riffow i przydlugich solowek jest na TJT objawejm boskiej ingerencji :D

  15. marcolphus powiedział(a):

    TroP -> Pokaż mi gdzie napisałem, że piosenka musi mieć "rozwleczona solówke, ostry riff i obowiazkowo organy", bo jakoś sobie nie przypominam.

    froger3 -> Dzięki za wsparcie, mój blog ma właściwie podobny cel jak Twoje notki: opisuję płyty, które dopiero co przesłuchałem i wyrażam swoje zdanie o nich. A to, że inni się z nim nie zgadzają, no to cóż... de gustibus...

  16. froger3 powiedział(a):

    spoko, ja po prostu lubie forme Twojego jogga. Krótko i na płytowy temat:)

    Oczywiście nie zawsze się zgadzam jak w przypadku TJT. Ale tkaiego lekkiego flejma tu chyba dawno nie było. Zrób może ranking ulubionych płyt z lat 80 ;)

  17. marcolphus powiedział(a):

    E, chyba nie zrobię, bo by za mało pozycji mi wyszło ;-)

  18. krzychu powiedział(a):

    Ja też ich fanem zagożałym nie jestem, choć mam całą dyskografię :)
    Bardziej niż Joshua Tree przypadł mi do gustu ich żywiec made in USA: Rattle And Ham. Polecam

  19. dziki powiedział(a):

    A ja się wyłamię. Trafia mnie szlag jak słyszę złożenie literki U i cyfry 2. Ale zamiast narzekać na U2 i pluć na nich jadem zacytuję mojego kumpla który jest takim fanatykiem U2 jak ja Type'O'Negative: "Oni to w sumie mogli by przestać grać po Zooropie. Chociaz nie, po Achtung Baby. (chwila ciszy). Nie, oni powinni zakończyć karierę po The Joshua Tree"

Dodaj komentarz: