Obejrzane - Dowód życia
Faktycznie, nic między Meg Ryan i Crowe'em nie iskrzyło. Moim zdaniem w ogóle tak jakby tego wątku nie było - może troszkę pod koniec. Najlepiej w całym filmie wypadł David Morse w roli porwanego męża, oraz misjonarz Kessler. Poza tym piękne zdjęcia i krajobrazy. A reszta taka sobie.
