Najlepsze polskie sitcomy

Jakoś tak wyszło, że lubię oglądać sitcomy amerykańskie. Wiele z nich jest po prostu bardzo fajnych (przykładowo Przyjaciele, Bill Cosby Show czy Skrzydła). Polacy też chcielby zabłysnąć na tym polu, ale jak dotąd, moim zdaniem, wyszło im to dopiero dwa razy. Oczywiście, oba seriale były na licencji amerykańskiej.

1. Lokatorzy - całkiem zabawne przygody trójki młodych ludzi wynajmujących jedno mieszkanie. Może nie najwyższych lotów, ale niezłe. W każdym razie bywało zabawne. Aha, ale dobry był na początku, bo odkąd zmieniono jedną aktorkę to zszedł na psy. Poza tym odprysk jakim są Sąsiedzi to absolutnie fatalna porażka (jak można w ogóle zatrudniać takie beztalencie jak Milowicz!!)

2. Niania - absolutnie doskonały, zapewne głównie ze względu na świetnych aktorów - duet Kot-Dygant jest nie do pobicia (jak również Ferency w roli kamerdynera). Ale również dialogi są często bardzo dobre.

Czekam obecnie na "Helę w opałach", bo pierwowzór był całkiem niezły. Zobaczymy co z tego wyszło...

Komentarze do notki Najlepsze polskie sitcomy

  1. mienta powiedział(a):

    Polskich unikam bo strasznie denerwuje mnie sposób w jaki są kręcone. A niania jeszcze byłaby to zaakceptowania gdybym 1) nie oglądała wersji oryginalnej, która jest po prostu rewelacyjna 2) wywalić te dzieciaki, które są sztywne i wogóle nie potrafią grać. Lokatorzy swego czasu rzeczewiście królowali i można było oglądać bez końca. Poza tym w ścisłej czołówce u mnie jest też "Rodzina Zastępcza".

  2. brocha powiedział(a):

    Amerykańskiej wersji Niani - nic nie przebije- Fran Dresher (albo jakoś tak) jest genialną aktorką i widać że jej Polska odpowiedniczka ją tylko naśladuje. A dzieci w Polskiej wersji to juz porażka na maksa. Są sztywne, nie grają tylko recytują kwestie i nie mają zadnych zdolności aktorskich. Dziwie, że producenici nei znalezli lepszych małych aktorow.

  3. marcolphus powiedział(a):

    Faktycznie dzieciaki cienkie. Fran Drescher jakoś nie lubię, a Dygant lubię ;-)

    "Rodzina zastępcza" to po pierwsze nie sitcom, a po drugie - do dzisiaj nie wiem, co ludzie widzą w tym serialu, bo jest straszliwie nudny i nieciekawy. Nawet Fronczewski jest jakiś taki miałki.

    Jeszcze niezły jest czasami serial "Miodowe Lata". Niezły, głównie ze względu na aktorów.

  4. mlek powiedział(a):

    chyba zartujecie? lokatorzy? niania? a co to jest?, dla mnie mega shit, lokatorzy moze na poczatku mnie smieszyli ale szybko przestali, a niania to jakas wielka porazka ktorej nawet jak sie nudze to niemoge sie zmusic zeby ogladac.

    niemoge sobie przypomniec jakie polskie sitcomy mnie smieszyly- moze glupkowaty 13 posterunek ktory momentami byl calkiem pozytywny? ogolnie bida.

  5. marcolphus powiedział(a):

    mlek -> No teraz to już przesadziłeś. 13 posterunek to nie jest ani komedia, ani nawet film, tylko zlepek nieśmiesznych, wyjątkowo głupich scen. Aktorstwo to całkowite dno, scenariuszy brak, po prostu ŻENADA!!

  6. froger3 powiedział(a):

    "Amerykańskiej wersji Niani - nic nie przebije- Fran Dresher "

    dokładnie:) I ten jej śmiech!

    Ja z polskich seriali to jade starym tradycyjnym pasmem!

  7. Monika powiedział(a):

    Obie są dobre i bardzo fajme ok

  8. Monika powiedział(a):

    Ten świetny akcent Dresher jest super.A Dygant to poprostu stworzony ideał...............

  9. arbuz powiedział(a):

    Polskie sitcomy
    1. Swiat według Kiepskich wszyscy - Super (do któreśgo odcinka)
    2. Rodzina zastępcza (do któreśgo odcinka)
    3. Buła i spóła (Graczykowie)

  10. arbuz powiedział(a):

    Klasyfikacja w/g mnie oczwiście

Dodaj komentarz: