Byłem na koncercie - Emma Kirkby
W piątek, w ramach festiwalu "Muzyka w Starym Krakowie" wybraliśmy się z żoną na koncert Emmy Kirkby - śpiewaczki, specjalizującej się w baroku i renesansie. Akompaniowało jej dwóch gości, jeden grał na teorbanie, a drugi na klawesynie. W sumie grali nieźle, Emma Kirkby ma świetny głos. Niestety, nie było to dla mnie. Zaczęło się rewelacyjnie, od dwóch utworów Tarquinia Meruli - bardzo ciekawe, dość monotonne, w stałym tempie (to chyba rzadkość w muzyce klasycznej), drugi przypominał dokonania Dead Can Dance. Ale potem już było dość tradycyjnie - jak dla mnie to nudno. Ale żona była zachwycona. W sumie dwie godzinki słuchania muzyki w krużgankach kościoła Augustianów.
