
Płyta Gongu właściwie w ogóle nie Gongowa - nie ma na niej Daevida Allena, założyciela grupy. Muzycznie też nie ma w sumie nic wspólnego z poprzednim wcieleniem grupy - nikt tutaj nawet nie śpiewa. Mamy tutaj instrumentalne granie jazz-rockowe. I to bardzo fajne. Dużo wibrafonu, czasami solówki gitarowe (w utworze
Heavy Tune gra ś.p. Mick Taylor - dawny gitarzysta The Rolling Stones, a w reszcie niejaki Allan Holdsworth znany m.in. z zespołu U.K.), sporo grania perkusyjnego (w końcu liderem był perkusista Pierre Moerlen. Muzyka przyjemna, lekko jazzowa, również dobra dla fanów rocka.