Transit Kings - Living in a Giant Candle Winking at God

Transit Kings to projekt 4 muzyków: Aleksa Patersona (z The Orb), Doma Bekena, Guya Pratta (naczelnego basisty Pink Floyd i Davida Gilmoura, prywatnie męża córki Ricka Wrighta; muszę kiedyś napisać o nim coś więcej) oraz Jimiego Cauty (niegdyś The KLF). Jak to zwykle bywa z projektami pobocznymi Patersona nie spodziewałem się niczego specjalnego, a tu zaskoczenie. Naprawdę bardzo fajna płyta!! Co prawda brzmi jak połączenie Pink Floyd z okresu A Momentary Lapse of Reason z Tangerine Dream i wczesnym Orbem (czasami brzmi to lekko staroświecko), ale ogólnie jest bardzo dobrze. Po pierwsze - kompozycje są tak INACZEJ skonstruowane, że w sumie... nigdy czegoś takiego nie słyszałem. Jest elektronicznie, raczej dynamicznie, czasem perkusja mocno szaleje, jest mnóstwo fajnych sampli, czasami ciekawe damskie wokale (Free Free, Baby Don't, Boom (bombay) czy Concourse), czasami fantastyczne brzmienia (Japanese Cars), a czasami po prostu pięknie (cudowna ballada The Last Lighthouse Keeper z pięknymi klawiszami i partią gitary akustycznej). O dziwo, całość jest bardzo przystępna - momentami bliżej jej do new age'u niż do typowych produkcji elektronicznych. Bardzo dobry album.

Komentarze do notki Transit Kings - Living in a Giant Candle Winking at God

Dodaj komentarz: