Obejrzane - Tomb Raider

Ja wiedziałem, że to słaby film, ale nie spodziewałem się, że to aż taka wielka kiszka!! Po prostu coś okropnego - ani ładu, ani składu, dialogi beznadziejne, logiki zero, a akcji też nie za wiele. Nawet Angelina był bezbarwna. Koszmarna nuda.

Komentarze do notki Obejrzane - Tomb Raider

  1. rash powiedział(a):

    A mi się podobało. Przyjemne kino a'la Indiana Jones.

  2. marduk powiedział(a):

    Angelina nigdy nie jest bezbarwna ;]

  3. msierant powiedział(a):

    Widzę że mamy podobne zdanie ;)

    A film był dla mnie podwójnie słaby, bo jeszcze kojarzył się z serią o Bondzie - za sprawą Londynu, Aston Martina i Daniela Craiga, ale nie trzymał poziomu... :P

  4. mienta powiedział(a):

    Jak dobrze kojarzę to nawet będzie TR3 :| sprzedaje się mimo, że ciężkostrawne.

  5. Dekoderek powiedział(a):

    Nic odkrywczego nie napiszę. Angelina jest fajna (ogólnie, nie tutaj), ale film raczej cienki :)

  6. dRaiser powiedział(a):

    Nie da się ukryć, że TR to kiczowaty film. Strasznie Indiana-Johnsowaty - a nie tego się po Larze spodziewałem i Angelina - prawdę mówiąc, od początku mi nie pasowała do tej roli...

  7. Dekoderek powiedział(a):

    No akurat sama Angelina mi pasuje do postaci inteligentne, ponętnej i wysportowanej. W końcu nie bez powodu ciągle jest do tej roli porównywana. Tylko ten scenariusz...

Dodaj komentarz: