Koncert - Carmen TV
W ramach obowiązków służbowych byłem wczoraj na widowisku Carmen TV, odbywającego się w ramach Festiwalu Sacrum-Profanum. Cóż mogę powiedzieć: ogromny, beznadziejny kicz. Nie było nawet na czym oka zawiesić. Niby to miało być parodią na reality show, ale takich parodii mieliśmy już miliony i to niektóre dużo lepsze. Tancerze wyginali się na scenie (no, bo raczej nie tańczyli), śpiewacy śpiewali (tu akurat było w porządku), orkiestra grała (co było najmocniejszym punktem programu), dj skreczował (beznadziejnie), Maleńczuk gadał (a nawet, niestety, zaśpiewał na koniec). Najabrdziej podobała mi się hala walcowni, w której to się odbywało - mega klimaty industrialne. A reszta - szkoda czasu. Dobrze przynajmniej, że nie musiałem płacić za wejście.

24 listopada 2006 o 17:36:40
a ja zupelnie sie z tym nie zgadzam, bardzo mi sie podobalo. Wg mnie bylo to jak do tej pory najlepsze Sacrum Profanum.