Budgie - Never Turn Your Back on a Friend

Zaczynam się zastanawiać, czemu często podchodzą mi kapelę, które przypominają tych najlepszych wykonawców, ale grają jakoś tak inaczej. I w dodatku pochodzą z jakichś innych krajów czy okolic (przykładowo Yello ze Szwajcarii, Rush z Kanady). Budgie pochodzi z Walii - niby to Wielka Brytania, ale jednak nie Anglia. Grają niby podobnie do Black Sabbath czy Led Zeppelin, ale jednak ciekawiej i inaczej. Ta płyta to jedna z ich najlepszych płyt. Trzeba na nią zwrócić uwagę głównie ze względu na genialną, długaśną balladę Parents. Czyli takie Budgie'owe Stairway to Heaven czy Child in Time. Jest po prostu fantastyczna - spokojne tempo, natchniony wokal, długie solo gitarowe w środku i te mewy na końcu... W dodatku trwa ponad 10 minut - cudo absolutne. A reszta kawałków nie odbiega zbytnio od poziomu: mamy dynamiczny, rockowy, z ostrym riffem Breadfan, boogowate Baby, Please Don't Go (standard bluesowy, niedawny przypomniany przez Aerosmith), również dynamiczne i ostre You're the Biggest Thing Since Powdered Milk i In the Grip of Tyrefitter's Hand czy urocze akustyczne ballady You Know I'll Always Love You i Riding My Nightmare. Całość jest świetna - nawet jak ktoś nie przepada za hard rockiem.

Komentarze do notki Budgie - Never Turn Your Back on a Friend

  1. schedar powiedział(a):

    O proszę. Nie słyszałem o Budgie, ale po Twojej notce nadrobię szybko zaległości. Fajnie będzie w końcu coś nowego usłyszeć.

  2. marcolphus powiedział(a):

    Bardzo się cieszę, że moja notka kogoś zachęci do sięgnięcia po opisywaną płytę. Po Budgie naprawdę warto!!

Dodaj komentarz: