Nine Inch Nails - With Teeth

Długo oczekiwany album z ubiegłego roku i niestety duże rozczarowanie. Nie dorównuje on żadnej poprzedniej płycie NIN. Naprawdę dobrych utworów jest tu zaledwie kilka: All the Love in the World - z połamanym rytmem, świetną końcówką z wielogłosami; The Hand that Feeds - z super fajnym riffem, świetnym refrenem i ogólnym drive'm; tytułowy With Teeth - z doskonałą perkusją i spokojną wstawką w środku, naprawdę typowo NIN-owy; Only - niby zwykły electro-pop, ale naprawdę fajny, przypominający trochę czasy Pretty Hate Machine; genialny Beside You in Time - z przytłumionym beatem, świetnym śpiewem i atakiem gitar pod koniec; Right Where It Belongs - spokojna, wciągająca ballada z ciekawym tekstem. Wyróżniłbym też jeszcze You Know What You Are? i Line Begins to Blur - dynamiczne, agresywne kawałki, mocno NIN-owe. Reszta niestety jest dużo poniżej poziomu, szczególnie beznadziejne The Collector, Getting Smaller czy Sunspots - niekiedy prawie punkowe, nieciekawe, bez wyrazu. Za to największym zaskoczeniem dla mnie był udział w nagraniu utworu All the Love in the World Ruperta Parkesa, znanego jako Photek - niby gość z innej galaktyki, a wywiązał się świetnie z zadania.

Komentarze do notki Nine Inch Nails - With Teeth

  1. semprini powiedział(a):

    eee, nie jest aż tak źle. po pierwsze primo - przecież "punkowe" nie równa się "nieciekawe". co słuchacz, to opinia - mnie na przykład podoba się the line begins to blur, sunspots mnie jakoś nie odrzuca... dodatkowo nie napisałeś nic-a-nic o jednym z lepszych kawałków na płycie: every day is exactly the same.

  2. marcolphus powiedział(a):

    Ej, no nie napisałem przecież, że punkowe to złe, tylko, że kawałki są prawie punkowe i tyle ;-) Jeżeli tak to wygląda, no to sorki.
    A o Every Day... nic nie napisałem bo to kawałek typu: wpada jednym uchem i drugim wypada ;-) Tak samo jak Love is Not Enough.

  3. Bratbud powiedział(a):

    A mi się podobała. Są dwie kapela, do których stosunek mam niemal bezkrytyczny. Nine Inch Nails i Type O Negative.
    Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym zaczął kręcić nosem na dokonania którejś. ;)

  4. microust powiedział(a):

    A ja już ostrzę zęby na Y0. Ale With Teeth jest dla mnie kolejną znakomitą pozycją. Ostatnie dni w słuchawkach mknąc miastem. Smacznie jest. Myślę że to po prostu inny labum niż te z początku lat 90tych. Czasem lżej, czesem nie, ale zawsze druginie dno soniczne tych kawałków jet ciekawe.

Dodaj komentarz: