Obejrzane - Matrix Rewolucje
Ujmę to tak: scena pościgu na autostradzie w Matrix Reaktywacja jest milion razy lepsza od całej trzeciej części Matriksa. To co pokazali na końcu bracia Wachowscy, to było tak niesamowicie nudne, zagmatwane i nielogicznie, że aż strach. Efekty niezłe, chociaż właściwie film tak nakręcono, że czasami ciężko było się połapać w tym co widać na ekranie. Film o niczym - tyle powiem.

25 listopada 2006 o 11:19:06
http://humor.aramin.net/0407/0025.html

mysle, ze to trafne streszczenie 3 częsci
25 listopada 2006 o 11:24:13
Oj, zgadzam się w 1000%. Bardzo dobre i trafne. A agent Smith to był jedyny plus tego filmu - i jedyny zawodowy aktor w całej serii.
25 listopada 2006 o 11:34:30
Tak... O ile druga część pomimo rozczarowania była jednak świetnym filmem, to Rewolucja to jak dla mnie tylko porażka. Nudne, zagmatwane, a zakończenie każe moim zdaniem wznosić oczy do nieba.
Dla mnie Matrix skończył się na pierwszej części, toleruję jeszcze Animatrix. Ale dwa "Re" to nie jest to, czego oczekiwałem od Wachowskich.
25 listopada 2006 o 13:49:25
matrix zasluguje na podziw ze wzgledu na niesamowite efekty. w zasadzie mozna wylaczyc dzwiek, bo tresc jest niejadalna
widzialam wszystkie czesci. pierwsza chyba 3 razy i tuz po obejrzeniu moglam mniej wiecej go strescic. po jakims czasie zapomina sie o co chodzilo. czy ten film wogole mial fajas fabule? 
27 listopada 2006 o 09:50:59
jedynkę obejrzałem pięć razy. w kinie. płacąc. kolejne razy wciągałem już via divx bo drogo kino wychodziło. obydwie późniejsze części widziałem w kinie raz. tyle komentarza.
02 grudnia 2006 o 01:12:08
Jedynka na TAK, pozostałe dwie... n/c.
Dobrze, że (jeszcze) nikomu nie przyszło na myśl kręcic kolejnej części, i chyba nikomu nie wpadnie, skoro to trylogia (miejmy nadzieję)