Polskie seriale #20 - Egzamin z życia

31 stycznia 2007, 12:35:30
Mało odcinków widziałem, ale z tego co widziałem to wyglądało to całkiem przyzwoicie - nieźli aktorzy, ciekawa fabuła, dobrze sfilmowane. Niestety leciało to w jakiejś niesprzyjającej dla mnie porze, dlatego nie mogłem się na nim skupić dłużej - tylko przypadkiem coś tam widziałem.

I na tym zakończę przegląd polskich seriali. Innych po prostu nie widziałem (np. Kopciuszek), więc nie widzę sensu by o nich pisać. No chyba, że o czymś zapomniałem.

Haujobb - Ninetynine Remixes

31 stycznia 2007, 12:26:27
A do kompletu płyta z remiksami. Jest już słabiej, ale całkiem nieźle. Mamy tutaj ambient (Doubleyou (tribute remix), Overflow (for a space remix)), minimal (Pulsar (remix)), trance (Cutedge (60:60 architect remix)), połamane rytmy, zbliżone do EBM-u (Overflow (red sparrow remix), Doubleyou (dubmix)) a nawet, co mnie mocno zaskoczyło, zwykły, typowy house (Overflow (infam remix)). Słucha się przyjemnie, choć żadna to rewelacja - ot, taki sobie przerywnik.

Haujobb - Ninetynine

31 stycznia 2007, 12:21:39
Dzisiaj będzie inaczej - pójdę na łatwiznę:

"A very interesting release. First off, let me start by mentioning that i'm not exactly a Haujobb fan. I've heard the other albums, and this one is by far different. To me, all of Haujobb's work is pretty boring EBM with annoying lyrics. Infact, Daniel Myer's other projects don't really interest me either. But Ninetynine.. is the exception. This album is truly a classic. 9 tracks that consist of minimal beats and sounds. Everything is cool, calm and quiet. Some tracks have Daniel speaking a few words, and some have a guest female vocalist, Vanessa Briggs, singing. This is Daniel's masterpiece in my view. If he ever releases something like this again, i'll definitely be getting it."

Zgadzam się z tym opisem. Płyta jest świetna, świeża, ciekawa, chilloutowa, połamana rytmicznie, momentami bardzo piękna (rewelacyjna perełka w postaci Overflow). Naprawdę warto po nią sięgnąć.

Biosphere - Patashnik

30 stycznia 2007, 12:13:19
Jakieś 13 lat temu w telewizji leciała sobie reklama firmy Levi's. Miała fajną historyjkę: młody koleś kupuje w aptece (rzecz się dzieje w USA, w latach 30-40.) prezerwatywę, zamykaną w małym blaszanym pudełku i wkłada ją do tej małej kieszonki znajdującej się w prawej kieszeni spodni (zastanawialiście się kiedyś do czego służy ta kieszonka?). Aptekarz patrzy na niego z dezaprobatą. Potem gość jedzie ciemną drogą po dziewczynę. Puka do drzwi i kto mu otwiera? Ojciec dziewczyny... czyli aptekarz. Reklama była bardzo dobra, miała niesamowity klimat, tworzony głównie przez czarno-biały obraz i utwór zespołu Biosphere Novelty Waves. I właśnie z tej płyty pochodzi wzmiankowany utwór. Płyty ambientowej, bardzo mrocznej, nazywanej nawet arktycznym ambientem. Mamy tutaj bezbeatowe utwory (Phantasm, Startoucher), mamy kawałki idealne do jakiegoś filmu science-fiction (wspomniane Novelty Waves, The Shield), są też jakieś rosyjskie sample (Mir), jest też jakiś trance (Seti Project) oraz brzdąkanie na gitarze (Entrance). Całość jest całkiem niezła, choć czasami trąci myszką (płyta pochodzi z 1994 roku).

Polskie seriale #19 - Lokatorzy i Sąsiedzi

30 stycznia 2007, 10:04:13
Dwa powiązane ze sobą seriale komediowe (sitcomy). Pierwszy opowiada o trójce studentów (chyba) wynajmujących wspólnie mieszkanie. Bardzo sympatyczny i zabawny, niestety, już nie produkowany, poza tym po zmianie jednej z głównych bohaterek bardzo podupadł. Drugi serial wywodzi się z pierwszego i opowiada o dwójce emerytów mieszkających obok pary młodych nowobogackich. Niestety - tragedie straszliwa, głównie dzięki fatalnemu aktorstwu (duet Milowicz-Lewińska), kiepskim dialogom i pomysłom. Porażka.

Another Fine Day - Life Before Land

30 stycznia 2007, 09:52:25
Znowu mam jazdę na ambient. A więc kolejna klasyczna płyta ambientowa. Muzyka bardzo przyjemna, łagodna, momentami dość rytmiczna (So Blue), momentami pełna odgłosów etnicznych (Life Before Land), czasami lekko chaotyczna (Esperanto), czasami składająca się z samych plam dźwiękowych (Green Thought (in green shade))... Słucha się przyjemnie, wywołuje ona przyjemne odczucia. Idealna do słuchania latem.

Polskie seriale #18 - Warto kochać

29 stycznia 2007, 15:33:12
Taki sobie serialik lecący o jakiejś dziwnej porze w dziwne dni (a może już nie leci - dawno go nie widziałem). Rzecz się dzieje w małym miasteczku, głównym budynkiem jest piekarnia i jego młoda właścicielka. Raczej nudny, nie do końca mogłem się zorientować o co w nim biega, jakie są relacje między bohaterami itd. Momentami zabawny. Takie lekkie oglądałko.

Zmiana w notce '10 najlepszych płyt elektronicznych'

28 stycznia 2007, 15:22:50
Zmieniłem nieco tę notkę. Dodałem okładki płyt i pełne opisy. Teraz w jednej notce jest to co najważniejsze.

Various - Berlin 2000

28 stycznia 2007, 10:39:58
Składanka z wytwórni BPitch Control. Taka sobie. Mamy tutaj głównie trance'y i techno (Johannes Heil, Paul DB+, Toktok), choć jest też elektroniczny hip-hop (Elektronauten, Little Computer People). Ogólnie jest dość nudno, choć nie jest też tak źle, da się tego słuchać, wybija się zwłaszcza fajny, mroczny kawałek Rechenzentrum. Ciekawe na ile ta składanka jest reprezentatywna dla wytwórni - wyszła w 2000 roku, a więc dość dawno - Niemcy jeszcze wtedy nie grali tak fajnie jak teraz.

Polskie seriale #17 - Świat według Kiepskich

26 stycznia 2007, 15:18:32
Niby polska odpowiedź na Świat według Bundy'ch, ale właściwie to całkowicie inny serial. I to całkowicie polski. I nawet niezły - zwłaszcza Ferdek genialnie zagrany przez Andrzeja Grabowskiego. Reszta też niezła, chociaż o Gnatowskim myślę to samo co o Pazurze - aktor z niego żaden. Ogląda się to całkiem przyjemnie, choć zahacza on często o abstrakcję. Niezła produkcja.
Wcześniejsze wpisy      Nowsze wpisy