Przeczytane - Aleksander Kościów: Świat nura
31 marca 2007, 11:19:26
Książka gruba, fajnie napisana, z totalnie zawaloną końcówką i brakiem pomysłu na fabułę. Właściwie to nadal nie wiem, o co w niej chodziło. Autor miał ciekawy pomysł na początek (lekko przypominający Klub Dumas), pisze też ciekawie (chociaż tak gdzieś od połowy zaczyna wiać nudą), ale to jak zakończył spowodowało, że dwa dni chodziłem zły (naprawdę końcówka jest beznadziejna). Szkoda.







Muzyka do serialu Orzeł (dzisiaj przedostatni odcinek, chlip). Dość przyjemna, momentami ambientowa, w większości jednak zawiera mroczne piosenki, czasami z akompaniamentem gitary, czasami orkiestry... Czasem przypomina płytę Passion Peter Gabriela, innym razem dokonania Brada Fiedela, albo zespołu Clannad... Pasuje do filmu bardzo - taka mroczna i zimna.

