Laurent Garnier - Unreasonable Behaviour

Płyta będąca hołdem dla pionierów techno (Detroit, te sprawy). Muzycznie jest całkiem przyjemnie - dużo długich, głębokich dźwięków, większość utworów to albo jakieś trip-hopowo-podobne rzeczy (Cycles d'Oppositions, Downfall, Communication from the Lab, City Sphere), albo house (Greed, The Man with the Red Face, Dangerous Drive) albo jakieś inne syntezatorowe rzeczy (The Sound of the Big Babou). Jest bardzo klimatycznie, Garnier osiągnął tutaj swój własny styl. Jednakże ten album nie byłby tym, czym jest, gdyby nie jeden, słynny utwór: The Man with the Red Face. Opatrzony rewelacyjnym teledyskiem i genialną partią saksofonu, przez 9 minut czaruje super-niskim basem, monotonnym rytmem i świetnymi klawiszami. Po prostu arcydzieło. Dla tego kawałka warto sięgnąć po resztę - która też jest bardzo dobra.

Komentarze do notki Laurent Garnier - Unreasonable Behaviour

  1. Jonny Krytyczny powiedział(a):

    Kompletne badziewie, muzyczna kompromitacja, jest to tak ambitne jak szambo-performance. Francuzi to jednak całkowita dekadencja, ich kultura to tylko potwierdza!!!!!!!!!!!! Te dzwięki są tak głębokie, jak głęboka jest świadomość w głowie Paris Hilton, okładka potwierdza zawartość płyty - monstrualna, obciachowa paranoja!!!!!! Nie polecam!

Dodaj komentarz: