Przeczytane - Aleksander Kościów: Świat nura
Książka gruba, fajnie napisana, z totalnie zawaloną końcówką i brakiem pomysłu na fabułę. Właściwie to nadal nie wiem, o co w niej chodziło. Autor miał ciekawy pomysł na początek (lekko przypominający Klub Dumas), pisze też ciekawie (chociaż tak gdzieś od połowy zaczyna wiać nudą), ale to jak zakończył spowodowało, że dwa dni chodziłem zły (naprawdę końcówka jest beznadziejna). Szkoda.

16 października 2007 o 10:55:00
A dlaczego?
05 kwietnia 2008 o 22:43:30
Ale co 'dlaczego'?