Przeczytane - Tempus Fugit, tom.1

Nie miałem co słuchać podczas Świąt, ale za to miałem co czytać. Tempus Fugit to dwutomowe wydawnictwo z Fabryki Słów, zawierające opowiadania polskich autorów fantastycznych, które łączy jedno: tematyka podróży w czasie. Zbiór rewelacyjny!! Naprawdę, nie ma tutaj jednego złego opowiadania!! Czytało mi się to tak świetnie, że teraz pokrótce opiszę każde z opowiadań:

Jarosław Grzędowicz - Zegarmistrz i Łowca Motyli
Rzecz o naprawianiu historii. Świetnie napisana, dziejąca się w przededniu II Wojny Światowej opowieść o tym, co by było, gdyby. Całość utrzymana w formie kryminału, trzyma w napięciu aż do końca.

Milena Wójtowicz - Załatwiaczka
Prześmieszna, lekka opowiastka o tytułowej Załatwiaczce, która potrafi załatwić wszystko, no i raz załatwia jedną rzecz za dużo. Zdecydowanie czuć rękę kobiecą - czyta się to z wielką przyjemnością.

Eugeniusz Dębski - Najważniejszy dzień w tym roku
Krótkie, ale treściwe opowiadanie o tym, jak może wyglądać przyszłość. Parę ciekawych patentów.

Paweł Majka - Poświat
Najbardziej pomysłowe opowiadanie o grupie komandosów (ale jakich komandosów - można powiedzieć, że z nie tego świata...) eksplorujących podejrzany asteroid. Bardzo, bardzo wciągające.

Marcin Wroński - Niewiele brakowało
Chyba najsłabsze opowiadanie - w każdym razie najbardziej rozwlekłe - zanim się rozkręci akcja, trochę potrwa. Za to jest to typowe fantasy, z magią, zimą i podróżami w czasie i przestrzeni.

Sebastian Uznański - Matka Gromów
Najdłuższe (prawie 200 stron) i, moim zdaniem, najlepsze, najbardziej poruszające opowiadanie w zestawie. Dostajemy się do świata baaaardzo odmiennego od naszego, nawet od typowych światów fantasy (głównie jest to fantasy, ale z dużym dodatkiem technologii). Zaskakujące zmiany akcji i przede wszystkim fascynujący świat - naprawdę rewelacja.

Cezary S. Frąc - Odnaleźć Annę
Na koniec dość konwencjonalne, ale też mocno Lemowe opowiadanie. Lemowe, bo parę rozwiązań wziętych jakby prosto od ś.p. autora. Bohater, bo tragicznej śmierci ukochanej, postanawia odnaleźć ją, żywą, w świecie równoległym. Świetne, z doskonałą końcówką.

Tom naprawdę świetny. Aż muszę przeczytać drugą część...

Komentarze do notki Przeczytane - Tempus Fugit, tom.1

Dodaj komentarz: