
The Egg to czterech facetów grających głównie instrumentalną muzykę (w trzech utworach jest śpiew) o lekko jazzowym zabarwieniu, inspirowaną muzyką taneczną. Jest więc dynamicznie, groove'ująco, melodyjnie i doprawdy świetnie!! Doskonały album!! Jak dotąd nagrali tylko trzy płyty, a ta jest pierwsza, z 1996 roku. Bardzo mi się podoba: rewelacyjna perkusja, wciągający bas, dużo solówek klawiszowych, funkująca gitara - po prostu coś czaderskiego. I tylko czasami przeszkadza mi trochę brak pomysłów - jak dla mnie, fana długich utworów, niektóre kawałki są po prostu za długie (
Sunglasses, Jam Tomorrow) - muzykom jakby w połowie zaczyna brakować pomysłów. Irytuje mnie także czasem zapętlenie motywów fortepianowych (jak w
Bend czy
Jam Tomorrow). Ale ogólnie jest super, szczególnie 2 pierwsze utwory i 3 ostatnie - miodzio na maksa. Jak ktoś lubi instrumentalną, fajną muzykę z dobrą sekcją i ciekawymi klawiszami to polecam.
Ta notka została wysłana 22 kwietnia 2007 o 11:09:51.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.