Front 242 - 06:21:03:11 Up Evil
Front 242 to legenda electro-popu, EBM czy też jak go tam zwał. W każdym razie jest to elektroniczna muzyka, czasami z gitarami, mroczna, z histerycznym lub niskim wokalem (oczywiście nie zawsze). Przedstawiciele: np. Depeche Mode czy Covenant. I wszystko jasne.Ta płyta ukazała się w 1993 roku i stanowiła (podobno) sporo zmianę w muzyce grupy. Otóż płyta 06:21:03:11 Up Evil jest po prostu industrialna - dużo ostrych gitar, mocnych beatów, szybkich temp. Słucha się tego nawet nieźle, ba, są tutaj nawet utwory bardzo dobre - przede wszystkim Stratoscape - nastrojowy kawałek, z bardzo niskim, pulsującym basem i fajną melodią; super mocny Flag z damskim wokalem i kończący płytę, prawie balladowy Mutilate, z fajnymi klawiszami. Reszta już jest średnia, ale każdy kawałek ma melodyjny refren, ciekawe brzmienia syntezatorów i gitary. Minusem płyty jest produkcja - po prostu wszystko jakby płaskie, na tym samym poziomie, nic nie uwypuklone. Czasami, jak w Crapage, denerwuje to mocno.

25 kwietnia 2007 o 21:26:42
No narzeszcie coś z electro, tylko szkoda, że takie ebm'owe starocie. Proponuję coś z tego roku: LIQID DIVINE - Black Box , no i Mind In A Box z kawałkiem Stalkers (na składance VA Septic VII) , promujący ich nowy album Crossroads. Depeche Mode to w electro stara sprawa...Z nowych albumów polecam Assemblage 23 - Meta (2007), VNVnation - Judgement (2007), Seabound - Double Crosser(2006).