Playgroup - Reproduction

31 maja 2007, 16:35:36
Właściwie o grupie Playgroup nie wiedziałem nic aż do 2004 roku - ot, od czasu do czasu zauważyłem gdzieś napis "playgroup remix". Ale we wzmiankowanym roku ukazała się opisywana płyta, a na niej absolutnie fantastyczny remiks utworu Soul on Ice zespołu Yello. I nagle zespół Playgroup znalazł się w kręgu moich zainteresowań. Płyta Reproduction to 2 krążki zawierające głównie remiksy dokonane dla innych wykonawców. Całkiem fajny zbiór, momentami mocno przypominający dokonania duetu The DFA - remiksy są lekko funkowe, mocno elektroniczne, czasem transowe, czasem punkowe. Naprawdę bardzo dobre. Najsłabiej wypadają chyba te kawałki, które są autorstwa Playgroup - nawet cover Behind the Wheel Depeszów jest dość miałki. Ale takie remiksy jak Yello, Soft Cell czy The Rapture naprawdę porywają.

Hawkwind - Hawkwind

30 maja 2007, 09:31:10
Debiutancki album klasyków space rocka jest... psychodeliczny i, niestety, jeszcze nie space rockowy. Chyba mało ceniony przez samych muzyków, skoro ani na późniejszych składankach, ani na koncertówce nie ma ani jednego utworu z tej płyty. A szkoda, bo to całkiem sympatyczny kawałek muzyki. Rozpoczyna się mocno bluesowo (Hurry on Sundown), a potem robi się już bardzo psychodelicznie, jest pełno odlotów klawiszowo-gitarowych (The Reason Is?, Paranoia), ale także fajne improwizacje (Be Yourself, Seeing It As You Really Are) czy lekko odleciana balladka na koniec (Mirror of Illusion). Oczywiście wiele rzeczy się już zestarzało, ale i tak słucha się tego całkiem fajnie.

Gordian Knot - Emergent

29 maja 2007, 12:27:43
Gordian Knot to zespół założony przez byłych muzyków kultowego Cynic. Kultowego, gdyż grali tak, jak nikt inny - w bardzo udany sposób łączyli metal z czystym jazzem. Gordian Knot to niejako kontynuacja tamtej działalności. Nadal mamy metal i jazz, lecz tym razem całkowicie instrumentalny, pełen solówek, wstawek stricte jazzowych, metalowych riffów... Granie momentami mocno przypomina ostatnie dokonania King Crimson - w nagraniach zresztą uczestniczył Bill Bruford - a także, może nawet mocniej, polski zespół Indukti. Płyta jest naprawdę ciekawa, kompozycje bardzo urozmaicone, faceci mają świetny warsztat - naprawdę kawał dobrej muzy. Niestety, nie ustrzegli się też pewnych dłużyzn - np. gitarowy Grace (live) jest lekko nudnawy, tak samo The Brook The Ocean, okraszony solówką na perkusji. Ale ogólnie płyta robi dobre wrażenie - coś dla fanów skomplikowanego grania.

Sven Vath - Six in the Mix (The Fusion Remix Collection '99)

26 maja 2007, 22:06:10
Jakoś tak się złożyło, że znam wszystkie 3 płyty z remiksami Svena Vatha, a nie znam ani jednej z jego 5. solowych płyt... Dziwak ze mnie. W każdym razie ze wszystkich trzech Six in the Mix jest zdecydowanie najgorsza. Zaczyna się niby ciekawie - fajne, minimalne duby C-Rocka i Michael Mayera wprowadzają w miły klimat. A potem jest już tylko dużo gorzej. Właściwie to mamy cały czas hard-technowatą sieczkę, niezależnie od tego czy remiks robi Claude Young, czy Anthony Rother, czy Si Begg, czy Sensorama. Wszystkie kawałki są zrobione według jednego schematu: mocny beat, prawie zero basu, wiercące ucho dźwięki i zero melodii. No po prostu męczarnia. Najgorzej wypada trio Thomas Krome-Johannes Heil-Chris Liebing - trzy różne kawałki, a wszystkie brzmią tak samo!! Horror, panie drogi, horror. Szkoda czasu.

Obejrzane - Kod Mercury

26 maja 2007, 21:55:38
Taki sobie, zwykły filmik sensacyjny z Brucem Willisem. Czysta rozrywka, pełna nielogiczności, stereotypowych scen, dialogów i innych badziewiów. Nawet się sympatycznie oglądało.

Kolejny blog muzyczny na joggerze

25 maja 2007, 16:47:04
A nazwa jego to plejeru. Namnożyło się ich jak mrówków...

edit: O, jeszcze jeden...

Obejrzane - Arlington Road

21 maja 2007, 12:09:28
Bardzo dobry thriller z Jeffem Bridgesem i Timem Robbinsem. W miarę czasu robił się coraz bardziej intrygujący, a końcówka była po prostu genialna!! Naprawdę polecam, jak ktoś nie widział, to powinien nadrobić zaległości.

Obejrzane - Żony ze Stepford

21 maja 2007, 12:07:05
Całkiem sympatyczna komedyjka z Nicole Kidman (naprawdę była niezła), Matthew Broderickiem (zdecydowanie wypadł słabo), Bette Middler (zdecydowanie wypadła najlepiej, jako zwariowana pisarka była super), Glenn Close (też była świetna) i Christopherem Walkenem (taki sobie, mało wyrazisty). Oglądało się bardzo fajnie, było zabawnie, momentami lekko strasznie, ale ogólnie super.

Divy - pomocy!!

20 maja 2007, 12:05:50
Chciałem sobie dołożyć środkową kolumnę z miniblogiem. A że z CSSa jestem cienki bolek, więc wyszło mi to co widać. Co zrobić aby ustawić wszystko obok siebie? Gdzie popełniłem błąd? Oczywiście szablon przerabiany z kogoś innego, więc pewnie coś zagmatwałem...

Przeczytane - Włodzimierz Nowak: Obwód głowy

18 maja 2007, 13:57:08
Zbiór reportaży, podobny do Gottlandu Mariusza Szczygła, lecz zdecydowanie gorszego pióra. Reportaże dotyczą głównie landów wschodnich Niemiec, a także zachodniej Polski - ich stosunków międzyludzkich, handlowych itp. Niestety, gość momentami strasznie przynudza, a niektóre teksty są, moim zdaniem, po prostu nieciekawe - rodem prawie z gazet dla pań (nie umniejszając nic paniom). Ale było też parę interesujących fragmentów. Ogólnie jednak - przeciętne.
Wcześniejsze wpisy      Nowsze wpisy