
Ta płyta bardzo mi się podoba - jest niesamowicie dynamiczna, energetyczna, ma fajne, choć proste patenty dźwiękowe - całość przypomina połączenie electro z house'm, przywodzi mi na myśl pierwsze dokonania zespołu Orbital oraz melodyjki z Commodore'a 64 (jeżeli chodzi o konstrukcję utworów). Słucha się tego wyśmienicie, znakomicie podnosi mi to poziom humoru, chociaż płyta jest lekko za długa (ponad 72 minuty). W każdym razie odkrycie świetnie - polecam wszystkim imprezowiczom - nogi same się ruszają.
Ta notka została wysłana 02 maja 2007 o 10:55:18.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.