Matthew Dear - Backstroke

Minimalny, lekko klikowy, ale za to bardzo, bardzo melodyjny house. Gość ma swój własny styl - mało dźwięków, czasem są one dość ostre, ale za to wokal jest momentami tak wciągający, że wwierca się w głowę błyskawicznie i nie wychodzi z niej długo. Melodie w takich kawałkach jak Tide, Grut Wall, I Know Howser czy Huggy's Parade od razu chwytają - całkiem jak dobre kawałki pop. Całość ma w dodatku niepowtarzalny klimat - naprawdę niezła płyta.

Komentarze do notki Matthew Dear - Backstroke

  1. snufkin powiedział(a):

    Wprost uwielbiam, gdy ściągam jakąś nową płytę, a ściąganie zatrzymuję się po pierwszym utworze... :P

Dodaj komentarz: