
Si Begg od lat proponuje własną wersję elektronicznego funku. Z różnymi skutkami. Czasem jest fajnie, czasem nie. Zupełnie jak na tej płycie - straszny misz-masz się na niej znalazł. Mamy tutaj i hip-hop (
Move Up) i uk garage (
Buss) i funk (
England) i house (
Airports). W sumie - dla każdego coś miłego. Mnie to nie przekonuje - już po dwóch utworach zacząłem ziewać. Całość jest za długa i za nudna. Ale jak ktoś lubi bardzo urozmaicone płyty, to polecam.
Ta notka została wysłana 07 maja 2007 o 10:01:11.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz.