Paul Kalkbrenner - Self

11 maja 2007, 10:47:01
Jakiś czas temu opisywałem doskonały album z remiksami Reworks, a teraz postanowiłem sięgnąć po jego ostatnią (jak na razie) płytę studyjną. I zostałem mocno zaskoczony - spodziewałem się jakiegoś klubowego grania, a tutaj okazało się, że album jest świetnym chilloutowym fragmentem muzyki. Brzmienia są miękkie, czasami bardzo zaskakujące (krótkie przerywniki Page One, Two, Three brzmią jakby zagrane na akordeonie, co nadaje im lekko francuski klimat), inny razem początek brzmi jakoś tak... barokowo (The Palisades). Cała płyta jest wybitnie chilloutowa, choć nie stroni czasem od lekko house'owego rytmu (Press On). Fajny album.

Soulwax - Any Minute Now

11 maja 2007, 10:45:58
Całkiem sympatyczne dance-punkowe (lub, jak kto woli, electro-clashowe) granie. Czyli mamy sporo elektroniki, sporo gitar, żywe bębny i melodyjne wokale. W przeciwieństwie do jakichś Franzów Ferdinandów mamy tutaj ciekawe brzmienia syntezatorów (np. Compute, NY Excuse czy YYY/NNN) choć nie brakuje też stricte rockowych kawałków (np. Accidents and Compliments, The Truth is So Boring). Całość psują tylko dwa kawałki w środku: A Ballad to Forget - wyjątkowo nędzna balladka i Accidents and Compliments - kawałek całkowicie nijaki, z nieciekawą melodią i bez ciekawych brzmień. Najfajniejsze kawałki to NY Excuse (super taneczny, melodyjny utwór), YYY/NNN (bardzo motoryczny, ze świetnym refrenem i chórkiem pod koniec utworu) i Compute (z naprawdę komputerowymi brzmieniami). Reszta jest już raczej słabsza.

Przegląd muzyki XXI wieku, cz.1 - składanka

10 maja 2007, 10:50:29
Uwielbiam robić składanki. I oto składanka dla czytelników bloga: Przegląd muzyki XXI wieku, cz.1, czyli zawierająca utwory z płyt opisanych w czerwcu ubiegłego roku. Może kogoś zainteresuje.

1. Covenant - Ritual Noise (7:18)
z płyty Skyshaper (2006)
Fajny kawałek electro-popowy, ze świetnym refrenem, genialnym beatem i ogólnie ciekawym klimatem.

2. Sven Vath - Mind Games (tobi neumann remix) (8:13)
z płyty Fire Works (2003)
Niesamowicie taneczny kawałek z fajnym wokalem. Nóżka sama chodzi.

3. Miss Kittin - Meet Sue Be She (4:04)
z płyty I Com (2004)
Bardzo electro-punkowy kawałek. Avril Lavigne się chowa.

4. Death from Above 1979 - Black History Month (alan braxe & fred falke remix) (5:21)
z płyty Romance Bloody Romance (2005)
Przykład na to jak ze świetnego kawałka rockowego można zrobić świetny kawałek popowy.

5. Goldfrapp - Strict Machine (3:51)
z płyty Black Cherry (2003)
Te głos jest godny zapamiętania. Melodia też.

6. Johannes Heil - Tree of Life (7:02)
z płyty Freaks R Us (2006)
Ostry, naprawdę porywający kawał elektroniki. Genialny wokal.

7. T.Raumschmiere - All Systems Go! (5:22)
z płyty Blitzkrieg Pop (2005)
Super transowy utwór.

8. The Juan MacLean - Shining Skinned Friend (4:29)
z płyty Less than Human (2005)
Mały, sympatyczny kawałek z ciekawymi brzmieniami analogowymi.

9. Robag Wruhme - Mensur (6:56)
z płyty Wuzzelbud 'KK' (2004)
Mrocznie, rytmiczny, lekko AFXowo.

10. Michael Mayer - Amabile (6:33)
z płyty Touch (2004)
Niesamowity motyw powtarzany do znudzenia wprowadza bardzo fajną atmosferę w tym deep house'owym utworze.

11. Radio 4 - Dance to the Underground (the dfa remix) (9:02)
z płyty The DFA Remixes Chapter One (2006)
Doskonały przykład jak się powinno robić dance-funkowe kawałki.

12. !!! - Me and Guiliani Down by the Schoolyard (9:02)
z płyty Louden Up Now (2004)
A na koniec, ci którzy zapoczątkowali electro-clashową gorączkę.

Czas trwania: 77:13

Ściągnij składankę: Przegląd muzyki XXI wieku, cz.1 (z rapidshare.de, 75 MB)

Płyty liźnięte

09 maja 2007, 19:02:21
I kolejna porcja płyt, o których nie warto pisać pełnych notek, a jedynie wystarczy podsumować jednym, dwoma zdaniami:

Alexander Kowalski - Changes
Kolejny Niemiec polskiego pochodzenia. Na tej płycie gra bardzo sztampowy house, taki z wokalami, mocnymi beatami i przyjemnymi klawiszami.

Ulrich Schnauss - Far Away Trains Passing By
Bardzo łagodne, chilloutowe kawałki, niesamowicie relaksujące. Nie jest ambient, czasami zdarza się nawet jakiś mocniejszy beat.

Within Temptation - The Heart of Everything
Kolejna kapela grająca w stylu Evanescence czy Lacuna Coil - mocne riffy, damski wokal, podniosła atmosfera. Zdecydowanie nie dla mnie.

Holden - The Idiots are Winning
Minimalne techno - zbyt minimalne. Mało ciekawych pomysłów, mało melodii, mało muzyki (jeden kawałek to 2 minuty ciszy, a dwa inne to jakieś wygłupy).

Millionaire - Paradisiac
Podobno to podróba Queens of the Stone Age. Faktycznie, momentami dość podobne. Ale kawałek I'm on a High jest genialny. Szkoda, że tylko on. Reszta jest tylko hałaśliwa.

Miss Kittin - Live at Sonar
Raczej nudnawy set zagrany na żywca na festiwalu Sonar (w Hiszpanii, grają tam tylko elektroniczni wykonawcy i zawsze chciałem na niego pojechać).

Sascha Funke - Bravo
Kolejna porcja electro-house'u. Nic szczególnego, drażni mnie wokal.

Assemblage 23 - Meta

09 maja 2007, 09:24:29
Ta płyta zawiera wszystko, czego nie lubię w EBMie i electro-popie. Po pierwsze - okropny wokal. W porównaniu z opisanymi przeze mnie Covenant i VNV Nation wokalista Assemblage 23 uwielbia charczeć, wypluwać z siebie słowa, a tylko sporadycznie śpiewa (ale i wtedy mi się nie podoba). Po drugie - całość brzmi niesamowicie archaicznie. Nawet parę nowoczesnych brzmień nie likwiduje wrażenia, że przenieśliśmy się do połowy lat 80-tych, co mogłoby być ciekawe, gdyby nie sprawa trzecia - melodie. Są one tak niesamowicie banalne, typowe i irytujące, że naprawdę aż uszy więdną (przykładowo Sorry lub Madman's Dream).
Wcześniejsze wpisy      Nowsze wpisy