Parę osób już mnie prosiło o opisanie pewnych płyt (np. Edge of Dawn - Enjoy the Fall czy Arpanet - Wireless Internet). Jak znajdę chwilę czasu, to z chęcią się z nimi zapoznam. Ktoś ma jeszcze jakieś życzenia?
Łukasz :] powiedział(a):
13 czerwca 2007 o 19:32:42
Evanescence - The Open Door
marcolphus powiedział(a):
13 czerwca 2007 o 21:56:39
@Łukasz :] - No, nie przeginaj, kiepskich podrób Lacuna Coil i Within Temptation opisywał nie będę - szkoda uszu
Time powiedział(a):
14 czerwca 2007 o 16:47:49
Dobra, podaruj sobie te Edge Of Dawn, ciekaw jestem Twojej recki z płyty LIQUID DIVINE - BLACK BOX (2007) Pzdr.
pyramid.pusher powiedział(a):
16 czerwca 2007 o 22:11:24
Ja nic sobie nie zażyczę, natomiast coś polecę; Amon Tobin - mało kto tworzy tak złożoną i trudną do zaszufladkowania muzykę jak on. Jeśli lubisz elektronikę, jazz w winylowo-psychodelicznym sosie, that's the stuff
marcolphus powiedział(a):
17 czerwca 2007 o 10:03:47
@pyramid.pusher: Znam Amona Tobina i nie lubię.
@Time: Ale akurat Edge of Dawn już mam i nawet rzuciłem uchem
Time powiedział(a):
17 czerwca 2007 o 14:03:53
Amon Tobin i te jego motocyklowe odgłosy...nigdy nie mogłem się do tego przekonać, za to Chris Clark ... tu jest odwrotnie nabieram do niego przekonania...
Z mojego kochanego electro MARSHEAUX - PEEK A BOO (2006), trochę Goldfrapp ale jak dla mnie soczystsza elektronika, super!
13 czerwca 2007 o 19:32:42
Evanescence - The Open Door
13 czerwca 2007 o 21:56:39
@Łukasz :] - No, nie przeginaj, kiepskich podrób Lacuna Coil i Within Temptation opisywał nie będę - szkoda uszu
14 czerwca 2007 o 16:47:49
Dobra, podaruj sobie te Edge Of Dawn, ciekaw jestem Twojej recki z płyty LIQUID DIVINE - BLACK BOX (2007) Pzdr.
16 czerwca 2007 o 22:11:24
Ja nic sobie nie zażyczę, natomiast coś polecę; Amon Tobin - mało kto tworzy tak złożoną i trudną do zaszufladkowania muzykę jak on. Jeśli lubisz elektronikę, jazz w winylowo-psychodelicznym sosie, that's the stuff
17 czerwca 2007 o 10:03:47
@pyramid.pusher: Znam Amona Tobina i nie lubię.

@Time: Ale akurat Edge of Dawn już mam i nawet rzuciłem uchem
17 czerwca 2007 o 14:03:53
Amon Tobin i te jego motocyklowe odgłosy...nigdy nie mogłem się do tego przekonać, za to Chris Clark ... tu jest odwrotnie nabieram do niego przekonania...
Z mojego kochanego electro MARSHEAUX - PEEK A BOO (2006), trochę Goldfrapp ale jak dla mnie soczystsza elektronika, super!