Tydzień z życia wyjęty

Przez tydzień będę odcięty o netu, więc nic na napiszę na blogu. Akurat mam wzięte takie coś na "u" i będę siedział na wsi... Opalenizna zapewniona.

Komentarze do notki Tydzień z życia wyjęty

  1. anoriell powiedział(a):

    Hmm... Dla starszego pokolenia brzmi to conajmniej przerażająco, że mam zamiat wyjechac na wakacje i największym problemem dla mnie nie jest zabranie odpowiedniego olejku do opalania ani nawet spakowanie odpowiednich ciuchów. Największym problemem dla mnie jest odcięcie od sieci.
    Chyba za bardzo się wczułam w budowanie drugiego domu na łączach internetowych...

Dodaj komentarz: