Przegląd muzyki XXI wieku, cz.3

Po raz ostatni udostępniam składankę w serii 'Przegląd muzyki XXI wieku'. Tym razem całkowicie rockowa - dla tych, co nie trawią elektroniki...

1. Indukti - Freder (7:31)
z płyty S.U.S.A.R. (2004)
Absolutnie fantastyczny polski zespół, czerpiący pełnymi garściami z dodrobku zespołów typu Tool, King Crimson czy The Mars Volta. Z reguły grają instrumentalne kawałki, w tym gościnnie śpiewa wokalista Riverside.

2. Pain of Salvation - Mrs. Modern Mother Mary (4:14)
z płyty Scarsick (2007)
Świetny riff, świetny wokal, wciągający fragment muzy i zarazem najkrótszy utwór na płycie.

3. Death from Above 1979 - Going Steady (2:49)
z płyty You're a Woman, I'm a Machine (2005)
Tylko bas, wokal i perkusja, a ile czadu!!

4. Millionaire - I'm on a High (4:02)
z płyty Paradisiac (2005)
Kapela z Belgii i najlepszy, najdynamiczniejszy kawałek na płycie z arcyświetnym riffem.

5. Mastodon - Sleeping Giant (5:36)
z płyty Blood Mountain (2006)
Doskonały przykład na to jak metal może być twórczy, zakręcony i ciekawy.

6. Oceansize - Massive Bereavement (9:59)
z płyty Effloresce (2003)
Ostatnie dwie minuty utworu pokazują do czego służą 3 gitary w kapeli.

7. Pure Reason Revolution - The Bright Ambassadors of Morning (11:56)
z płyty The Dark Third (2007)
Przyjemny progrock z niezłymi harmoniami wokalnymi.

8. The Mars Volta - Viscera Eyes (9:23)
z płyty Amputechture (2006)
Doskonały riff, wielki ciężar, świetne solówki... To właśnie The Mars Volta, z najlepszej IMHO płyty ubiegłego roku.

9. Budgie - I'm Compressing the Comb on a Cockerel's Head (8:17)
z płyty You're All Living in a Cuckooland (2006)
Powrót staruszka mało imponujący, ale ten kawałek jest naprawdę całkiem fajny.

10. Crimson Jazz Trio - I Talk to the Wind (9:56)
z płyty The King Crimson Songbook volume one (2005)
I na koniec coś nie rockowego, a jazzowa interpretacja utworu King Crimson. Absolutnie cudna.

Czas trwania: 73:43

Ściągnij składankę: Przegląd muzyki XXI wieku, cz.3 (z Rapidshare, 76 MB)

Komentarze do notki Przegląd muzyki XXI wieku, cz.3

  1. plejeru powiedział(a):

    Hmm... Viscera Eyes jak dla mnie jedyny dobry utwór z ostatniej Volty. To im się akurat udało, przyznaję. DFA bym dał Sexy Results ;) Albo Romantic Rights... Ale w sumie cały krążek znakomity. Oceansize też dobroć.

    Reszta nie bardzo. ;/

  2. lelaseski powiedział(a):

    Te wszystkie utwory są darmowe?

  3. michoch powiedział(a):

    Z płyty Amputechture Mars Volty poza Viscera Eyes podoba mi się jeszcze Vermicide, jest taki trochę inny, spokojniejszy.

Dodaj komentarz: