Obejrzane - Katyń
Bardzo dobry film, z wyjątkiem irytującego początku (wyglądało tak, jakby żołnierze dobrowolnie oddali się w niewolę). Doskonałe aktorstwo, świetne sceny (zwłaszcza ta końcówka), jedynie Małaszyński nie pasował w ogóle (on jest naprawdę drętwy). Doskonałe Ostaszewska, Komorowska, Stenka, Cielecka... Genialny Chyra!! Jego postać, najbardziej kontrowersyjna, bardzo mnie ujęła. Fabuła trochę szwankowała - niektóre rzeczy były zbędne i naciągane. No i mnie, krakowianina, bawiło mieszanie ulic (np. wtedy, gdy para młodych stojąc na Kanoniczej, spogląda na kino znajdujące się na ul. Św. Jana - ulice te dzieli jakiś kilometr). Końcówka, jak już wspomniałem, doskonała, przerażająca, wstrząsająca... Nic dziwnego, że, co jest dla mnie ewenementem, na napisach końcowych w kinie panowała cisza. Ludzie nawet w ciszy wychodzili z kina... Za to wkurzało mnie to, że ludziom dzwonią komórki podczas seansu - no, po prostu, do szału mnie to doprowadza.

29 września 2007 o 22:44:52
A ja się bałem, że ten film będzie beznadziejny... i mimo wszystko, wciąż się tego boję. Ech, całą szkołę gonią w październiku do kina, to zobaczę.
29 września 2007 o 22:53:21
Tak, genialny Chyra. To, że umie grać pijanego wiem od "Wszyscy jesteśmy Chrystusami". Fabuła - naciągana? Sztuczność postaci i ich schematyczność bije po umyśle.
01 października 2007 o 15:47:28
film dopiero przede mną, a już się zraziłam opiniami - tymi negatywnymi.
05 października 2007 o 12:16:10
monstrualna: no opinii negatywnych jest sporo, ale i tak jako, że Jędrek opisuje ważny temat, milion ludzi wydało pieniążki w kinach na bilety. To się nazywa promocja..