Dr House - serial w TVP2

16 lipca 2008, 22:29:17
Żona zachwyciła się tym serialem i powoli mnie wciągnęła. A ponieważ są wakacje, TVP2 powtarza pierwsze odcinki codziennie od poniedziałku do środy o 20.05. Zdecydowanie polecam!!

Dr House to serial o wyjątkowo nieprzyjemnym, chamskim i ciągle ironizującym lekarzu (tytułowym doktorze House), który równocześnie jest genialnym medykiem rozwiązującym bardzo skomplikowane i trudne przypadki na które natrafia. Pomagają mu w tym: 3-osobowy zespół podległych mu lekarzy oraz przyjaciel onkolog.

Tytułową postać gra Hugh Laurie i to jest największa zaleta tego serialu. Gość, który zaczynał karierę w kabaretach (grywał m.in. z Rowanem Atkinsonem, czyli słynnym Jasiem Fasolą), ma doskonałą twarz i po prostu jest doskonałym aktorem, który samą mimiką i sposobem mówienia potrafi przekazać przeróżne emocje. Wiecznie nieogolony, niezadowolony, strzelający złośliwymi tekstami jest po prostu... przeuroczy. Naprawdę, dla samego Laurie'go warto zobaczyć ten serial. Ale poza nim jest to po prostu doskonały dramat medyczny, świetnie zrealizowany, realistyczny i ciekawy, choć dość odległy od tego, do czego przyzwyczaił nas inny świetny serial, Ostry Dyżur.

Warto obejrzeć - zwłaszcza w deszczowe dni.

5 najpopularniejszych polskich seriali w 2007 roku

16 stycznia 2008, 21:33:59
Jako, że mój przegląd polskich seriali zobowiązuje, nie mogłem odmówić sobie przyjemności skomentowania pięciu najchętniej oglądanych seriali w Polsce w ubiegłym roku. Oto wyniki:

5. Na Wspólnej
Kiedyś bardzo słaby, obecnie będący jedną z najchętniej oglądanych pozycji stacji TVN. Zdecydowanie się rozwinął, no i wylansował parę gwiazd, np. Kubę Wesołowskiego...

4. Barwy szczęścia
Tutaj pierwsze zaskoczenie, bo serial dość krótko na antenie (od września 2007), a już zdobył sobie sporą widownię. Pewnie to zasługa wskoczenia w ten sam czas antenowy co M jak miłość... W każdym razie dobry serial, robi się coraz fajniejszy, mój (obecnie) zdecydowany faworyt.

3. Tylko miłość
Mdła historyjka niezdecydowanego, metroseksualnego faceta z wybitnie bladą Kożuchowską oraz wybitnie niestrawną Grabowską, podbił serca widzów, czyniąc z serialu największy hit Polsatu. Kto by pomyślał...

2. Złotopolscy
Tutaj największe zaskoczenie - myślałem, że już nikt tego nie ogląda, a tu proszę, taka wysoka pozycja. Myślę, że to fakt, iż jest to chyba jedyny tasiemiec, który jest na wesoło (Ranczo też takie było, pewnie dlatego odniosło sukces, skoro podobało się tak skrajnie różnym osobom jak mój ojciec i moja teściowa...).

1. M jak miłość
A tutaj całkowicie bez niespodzianek. Ciekawe, czy ktoś typował coś innego na miejsce 1?

Święta z Johnnym Deppem

30 grudnia 2007, 14:09:48
Czy zauważyliście wysyp filmów z Johnnym Deppem w te Święta? Piraci z Karaibów, Żona astronauty, Marzyciel, Charlie i fabryka czekolady... A lada moment poleci też Blow z jego udziałem... Ciekawe skąd to nagłe zainteresowanie tym aktorem. Ale pewnie wynika to z tego, że zagrał ostatnimi laty w wielu hitach i dlatego, przypadkowo, jego postać się skumulowała w tym okresie.

Polskie seriale #25 - Barwy szczęścia

12 listopada 2007, 14:37:22
Mistrzyni rodzimych seriali, czyli scenarzystka Ilona Łepkowska stwierdziła (w końcu), że M jak Miłość zeszło na psy i postanowiła stworzyć kolejny tasiemiec. I tak dostaliśmy serial Larwy..., przepraszam, Barwy Szczęścia. Mamy sympatycznych bohaterów, część młodych, część średnich, część starych. Wszyscy mieszkają obok siebie (podobnie jak w Na Wspólnej) i często ich drogi się krzyżują. Serial okazał się być niezły (dość Łepkowski), zdecydowanie nowocześniej zrealizowany niż M jak Miłość czy Klan, z dodanymi (ostatnio bardzo modnymi) wstawkami w stylu - ona siedzi i patrzy w dal, a w tle leci jakaś polska piosenka. To ostatnie to ohyda. Ale reszta jest już niezła - ciekawe motywy (np. rodzice nienawidzący chłopka córki), nieźli aktorzy (Iza Kuna czy Olaf Lubaszenko), fajne meble z Ikei ;-) Da się oglądać.

Polskie seriale #24 - Tajemnica twierdzy szyfrów

16 września 2007, 12:44:21
Już idiotyczny tytuł nie zachęcał. Zachęcała za to tematyka - szpiegostwo w czasach II Wojny Światowej. Niestety, potencjał tematu został zmarnowany przez fatalny scenariusz - dłużyzn jest tyle, że nawet Magda M. wymięka. Poza tym wsadzanie do kolejnego serialu Małaszyńskiego staje się już nudne - gość nie jest zbyt dobrym aktorem, a pojawia się wszędzie, gdzie się da. Pozostali aktorzy też jakoś nie przekonują (Szyc złym Niemcem?? Absurd!), Żak przerysowany i niestraszny, Frycz stroi tylko groźne miny, Gruszka fatalna... Jedynie chyba Dereszowska jako tako wypadła w swej roli hrabiny...

Polskie seriale #23 - Ja Wam pokażę!

12 września 2007, 13:21:50
Nowe seriale - powrót serii. Niestety, jestem na razie odcięty od TVN-u (tak to jest jak się mieszka na wsi), więc Twarzą w twarz nie będzie...

Ja Wam pokażę!, czy serialowa odmiana filmu z G. Wolszczak i P. Delągiem (filmu wyjątkowo beznadziejnego) jest jeszcze gorsza niż kinowy pierwowzór. Całkiem nieźli aktorzy nie mają po prostu czego grać. W serialu nic się nie dzieje, ludzie mają bezsensowne problemy, całość jest drętwa i nudna, a młodzi aktorzy wyjątkowo kiepscy. Na plus zaliczyć mogę tylko dwie rzeczy: teksty Tośki (naprawdę czasami zabawne) i rodziców Judyty (śmieszna para staruszków, zresztą tych samych co w filmowych wersjach). Reszta - do piachu.

Nowy serial na TVP1: Herosi (czyli horrorsi)

18 maja 2007, 09:08:09
Wczoraj wróciłem późno z pracy i byłem tak zmęczony, że mogłem jedynie siedzieć przed telewizorem. A że TVP1 zaproponowało nowy (h)amerykański serial pt. Herosi, dlatego bez większego udziału umysłu gapiłem się na tę produkcję. Jakiś czas temu w czwartki puszczali serial 4400 - całkiem interesujące sci-fi, które fajnie się zaczęło, a potem zaczęło gonić w piętkę. Z Herosami jest podobnie - zaczyna się interesująco, ale potem nagle zaczyna się robić nieciekawie. Idea fajna - pięć osób nagle zostaje obarczone nadprzyrodzonymi mocami - nieśmiertelność, latanie, przenoszenia się w czasie i przestrzeni, widzenie przyszłości... Pomysł fajny, gorzej z rozwojem fabuły.

Niestety twórcy serialu, zamiast zrobić ciekawy film sci-fi, postawili na makabrę. Tak, tak, ten serial to nic innego jak tylko regularny horror. Obejrzałem tylko 1,5 odcinka, a już zdążyłem zobaczyć: postać przybitą widelcami do ściany, dwóch gości z przepołowionymi głowami, pozbawionymi mózgu, dziewczynkę wkładającą rękę do odpływu zlewu przy działającej rozdrabniarce - wyciągnęła dłoń cokolwiek pokiereszowaną... I tak przez 1,5 godziny. Dziwi mnie, że takie rzeczy pokazują po 20.00 - najwyraźniej nasze społeczeństwo jest wyjątkowo odporne na krwawe jatki. Ja nie jestem i po prostu jestem zwyczajnie przerażony jakie głupie rzeczy pokazuje się w telewizji, aby tylko przyciągnąć widza. Wysiadam z tego pociągu. Może mam staroświeckie poglądy, ale jakieś normy muszą być.

Polskie seriale #22 - Ranczo

28 marca 2007, 16:01:11
Obraz polskiej wsi na wesoło. No i rzeczywiście czasami jest wesoło, sympatycznie i miło. Całkiem jak nie w Polsce... Aktorsko nieźle, fabularnie nieźle, ogólnie jednak tak sobie - nie wciąga w ogóle. Ale ostatnie odcinki oglądało jakieś 7 milionów widzów...

Polskie seriale #21 - Dwie strony medalu

27 marca 2007, 21:31:43
Tadam!! Reaktywacja opisów polskich seriali - pojawiły się nowe - trzeba trzymać rękę na pulsie.

Dwie strony medalu to serial dziejący w środowisku sportowców (głównie młodych) i ich trenerów. Aktorsko bardzo dobrze (jedynie Olbrychski mnie denerwuje), zwłaszcza świetna jest Ewa Wencel - całkiem inna rola niż w M jak Miłość. Ogólnie ogląda się to całkiem nieźle, chociaż młodzi aktorzy raczej drętwi, a akcja jakoś tak powoli się rozwija. Poza tym na poziomie.

Polskie seriale #20 - Egzamin z życia

31 stycznia 2007, 12:35:30
Mało odcinków widziałem, ale z tego co widziałem to wyglądało to całkiem przyzwoicie - nieźli aktorzy, ciekawa fabuła, dobrze sfilmowane. Niestety leciało to w jakiejś niesprzyjającej dla mnie porze, dlatego nie mogłem się na nim skupić dłużej - tylko przypadkiem coś tam widziałem.

I na tym zakończę przegląd polskich seriali. Innych po prostu nie widziałem (np. Kopciuszek), więc nie widzę sensu by o nich pisać. No chyba, że o czymś zapomniałem.
Wcześniejsze wpisy